David Bowie - Let's Dance (Album, 1983): oprawa graficzna przedniej okładki
Scary Monsters [1980]
Dyskografia
Zmień płytę na poprzednią lub kolejną w dyskografii artysty
Tonight [1984]
AlbumStudyjny14 kwietnia 1983
  • w grudniu 1982 roku
  Brak dostępnych egzemplarzy tej płyty w sprzedaży.
Kliknij przycisk Obserwuj (powyżej), aby zostać poinformowany, gdy pojawi się w sklepie jakieś wydanie tej płyty.
Ostatnio sprzedany
15 listopada 2020
na winylu za 59 PLN

Informacje o płycie

 7 minut czytania

Let's Dance jest piętnastym studyjnym albumem Davida Bowiego. Współprodukowany przez Nile'a Rodgers'a z grupy Chic, album zawierał trzy z jego najbardziej udanych singli: tytułowy "Let's Dance", który osiągnął miejsce #1 w Wielkiej Brytanii, USA i różnych innych krajach, a także "Modern Love" i "China Girl", które uplasowały się na pozycji #2 w Wielkiej Brytanii. "China Girl" to nowa wersja utworu, który Bowie napisał wspólnie z Iggy'm Popem na jego albumie z 1977 roku The Idiot. Zawiera również nagraną na nowo wersję piosenki "Cat People (Putting Out Fire)", która rok wcześniej była małym przebojem artysty.

Album Let's Dance został nominowany do nagrody Grammy w kategorii Album Roku w 1984, ale przegrał z Michaelem Jacksonem i jego płytą Thriller. Sprzedał 10,7 miliona egzemplarzy na całym świecie, co czyni go najlepiej sprzedającym się albumem Bowiego[1]. Jest to osiemnasta oficjalna płyta Bowiego od czasu jego debiutu w 1967 roku, wliczając do tego dwa albumy na żywo, jeden cover (Pin Ups, 1973) oraz współpracę z Orkiestrą Filadelfijską (1977). Let's Dance był również kamieniem milowym w karierze teksańskiego gitarzysty bluesowego Steviego Raya Vaughan'a, który na nim zagrał. Album ukazał się w 1983 roku w limitowanej wersji Picture Disc.

Recenzje płyty były różne, aczkolwiek Rolling Stone opisał ją jako zwieńczenie prawdopodobnie największego 14-letniego biegu w historii muzyki rockowej[2]. Bowie uważał, że musi nadal tworzyć muzykę dla nowej publiczności, którą zdobył tym albumem, co doprowadziło do wydania dwóch kolejnych solowych płyt w 1984 i 1987 roku, które mimo względnego sukcesu komercyjnego nie sprzedały się tak dobrze jak Let's Dance i zostały na dodatek wówczas źle przyjęte przez krytykę, a następnie odrzucone przez samego Bowiego jako jego "lata Phila Collinsa"[3]. W 1989 roku Bowie założył zespół Tin Machine, aby odrodzić się artystycznie.

Produkcja materiału

David Bowie planował na płycie skorzystać z usług producenta Tony'ego Viscontiego, ponieważ pracowali oni razem nad czterema poprzednimi studyjnymi albumami Bowie'ego. Do projektu wybrał jednak Nile'a Rodgersa, co było zaskoczeniem dla Viscontiego, który przeznaczył czas na pracę nad Let's Dance. Visconti zadzwonił do [osobistej asystentki Bowie'ego] Coco, która powiedziała: Cóż, może już o tym wiesz - on jest w studio od dwóch tygodni z kimś innym. Dobrze się układa i nie będziemy cię potrzebować. Jest mu bardzo przykro. Ten ruch zaszkodził poważnie ich relacjom i Visconti nie współpracował z Bowiem przez blisko 20 kolejnych lat (aż do Heathen w 2002 roku)[4]. Rodgers wspominał później, że Bowie zwrócił się do niego, by wyprodukować swój album, na którym będą obecne przebojowe single[5]. Rodgers stwierdził również, że Bowie przyszedł pewnego dnia do jego mieszkania i pokazał mu zdjęcie Little Richarda w czerwonym garniturze wsiadającego do jasnoczerwonego Cadillaca, mówiąc Nil, kochanie, chcę, żeby mój album tak brzmiał[6].

Scary Monsters (and Super Creeps), poprzednia płyta Bowiego, była jego ostatnią z wytwórni RCA Records. Później podpisał kontrakt z EMI Records za zgłoszone 17,5 miliona dolarów (około 44,9 miliona dolarów w dzisiejszych czasach) i pracował z Rodgersem nad wydaniem "komercyjnie prężnego" albumu, który został opisany jako oryginalny "party-funk cum big bass drum sound" większy niż suma jego wpływów. Wpływ na płytę mięli artyście tacy jak jako Louis Jordan, Southside Johnny and the Asbury Jukes, Bill Doggett, Earl Bostic i James Brown[7]. Bowie spędził trzy dni na tworzeniu demówek do albumu w Nowym Jorku, zanim przystąpił do produkcji, co było w jego przypadku rzadkością, gdyż na kilku poprzednich albumach zazwyczaj pojawiał się z niewiele więcej niż "kilkoma pomysłami"[8]. Pomimo tego, album został nagrany i przeszedł w końcowy etap, włącznie z miksowaniem, w 17 dni, jak stwierdził Rodgers[9].

Stevie Ray Vaughan poznał Bowiego na festiwalu Montreux Jazz Festival w 1982 roku w Szwajcarii. Po występie Vaughana, Bowie był pod takim wrażeniem gitarzysty, że powiedział później [on] całkowicie mnie zauroczył. Prawdopodobnie nie byłem tak "podjarany" gitarzystą, odkąd zobaczyłam Jeffa Becka z zespołem Tridents. O Bowiem Vaughan powiedział: Prawdę mówiąc, nie byłem zbyt dobrze zaznajomiony z muzyką Davida, kiedy poprosił mnie, żebym grał na sesjach. ... David i ja godzinami rozmawialiśmy o naszej (Double Trouble) muzyce, o funkowym teksańskim bluesie i jego korzeniach - byłem zdumiony, jak bardzo był zainteresowany. W Montreux powiedział coś o byciu w kontakcie, a następnie wytropił mnie w Kalifornii, kilka miesięcy później[7]. W wywiadzie Vaughan opisał sesje nagraniowe do tej płyty słowami:

David Bowie jest naprawdę łatwy w pracy. Wie, co robi w studio i nie wygłupia się. Wchodzi i idzie do roboty. Przez większość czasu David robił wokale, a potem ja grałem swoje partie. Przez większość czasu chciał, żebym się wyluzował. Wypowiadał się na temat tego, co mu się podobało i tego, co wymagało pracy. Prawie wszystko zostało pocięte w jednym lub dwóch próbach. Chyba tylko jedno wymagało trzech.[10]

Wieloletni współpracownik Carlos Alomar, który pracował z Bowiem od połowy lat 70. i współpracował do połowy lat 90., stwierdził, że zaproponowano mu "żenujące" wynagrodzenie za grę na albumie i odmówił[11]. Powiedział też (podczas pracy nad kolejną płytą Bowie'ego, Tonight), że nie zagrał na Let's Dance, ponieważ Bowie dał mu tylko dwutygodniowe wypowiedzenie i był już umówiony na inne prace[8]. Alomar zagrał jednak na towarzyszącym albumowi tournee Serious Moonlight Tour.

Chociaż Bowie wybrał producenta Nile'a Rodgersa by ten stworzył dla niego hity[12], Bowie powiedział jednak później: W tym czasie Let's Dance nie był głównym nurtem. Był to praktycznie nowy rodzaj hybrydy, wykorzystujący gitarę bluesowo-rockową w stosunku do formatu tanecznego. Nie było wtedy nic innego, co by naprawdę tak brzmiało. Więc to tylko wydaje się komercyjne z perspektywy czasu, ponieważ sprzedało się tak wiele [kopii]. Była świetna na swój sposób, ale postawiła mnie pod ścianą, gdyż naruszała moją integralność[13]. Bowie wspominał: [To] była dobra płyta, ale miała być tylko jednorazowym projektem. Miałem zamiar dalej robić jakiś niezwykły materiał. Ale sukces tej płyty naprawdę zmusił mnie, w pewnym sensie, do kontynuowania tej bestii. To było oczywiście moje własne dzieło, ale po kilku latach poczułem, że utknąłem[14].

Odbiór krytyczny

Płyta okazała się dużym sukcesem komercyjnym, choć opinie na temat treści artystycznych były różne. Jeden z recenzentów nazwał ją "Bowie w najlepszym wydaniu"[8][15][16]. W magazynie Time z lipca 1983 roku Jay Cocks opisał płytę jako bezkompromisowo komercyjną, melodyjnie aliteratywną i jednocześnie lirycznie sprytną[17]. Robert Christgau uznał, że ma ona "powierzchowną warstwę profesjonalizmu", ale a poza "Modern Love", który był "ciekawy", płyta była "przyjemnie bezcelowa"[18]. Ken Tucker, w recenzji dla Rolling Stone, uznał, że album brzmiał świetnie, z inteligentną prostotą i "powierzchownym pięknem", ale jako całość był "cienki i nędzny", poza "Modern Love", "Without You" i "Shake It", które oferowały jedne z najodważniejszych utworów w karierze Bowiego[16].

W retrospektywnej recenzji dla AllMusic Stephen Thomas Erlewine uznał, że trzy przebojowe single albumu to chwytliwe, aczkolwiek charakterystyczne piosenki popowe, podczas gdy reszta albumu to "zwykły plastic soul" (termin "plastic soul" określa muzykę soul, która pozbawiona jest autentyczności), co wskazuje na to, że Bowie "wchodzi w kryzys autorski"[19]. Ed Power z gazety Irish Examiner napisał, że Bowie z tym albumem "bezwstydnie błagał o miłość rynku masowego". Kontynuował dalej: ...tytułowy utwór był przyzwoitym kawałkiem funk-rocka i Bowie nie poniżył się też na singlu "China Girl". Sama płyta miała wiele wspólnego z Wham! i Philem Collinsem[20].

Adnotacje

  1. Dee, Johnny: "David Bowie: Infomania" The Guardian.
  2. Greene, Andy (11 sierpnia 2014): "20 Insanely Great David Bowie Songs Only Hardcore Fans Know". Rolling Stone.
  3. Gill, Andy (11 stycznia 2016): "David Bowie: How the outsider's outsider proved himself far braver than the rock'n'roll mainstream". The Independent.
  4. "David Bowie: The Starzone Interviews". Omnibus Press (1985). ISBN. 978-0-7119-0685-3.
  5. Preston, Andrew (18 maja 2013): "David Bowie's biggest fans reveal all". Daily Mail.
  6. Nika, Colleen: "Nile Rodgers' collaborative milestones". Redbull.
  7.   12Timothy, White (Maj 1983): "David Bowie Interview" Musician (magazyn) (55). s. 52–66, 122.
  8.   123Fricke, David (Grudzień 1984): "David Bowie Interview" Musician (magazyn) (74). s. 46–56.
  9. "Nile Rodgers interviewed by Peter Paphides".
  10. Nixon, Bruce (Czerwiec 1983): "Playing the Blues for Bowie" Record (8). s. 21.
  11. Edwards, Henry (1987): "The Return of the Put-Together Man" Spin Magazine (12). s. 56–60.
  12. Grow, Kory (14 kwietnia 2016): "How David Bowie, Nile Rodgers Made 'Let's Dance' a Hit". Rolling Stone.
  13. Pond, Steve (Marzec 1997): "Beyond Bowie" Live! Magazine. s. 38–41, 93.
  14. Fricke, David (19 października 1995): "Art Crime". Rolling Stone. s. 148.
  15. Wolk, Douglas (czerwiec 2006): "David Bowie Part 2: The 1980s and Beyond" Blender (magazyn) (48).
  16.   12Tucker, Ken (17 czerwca 1997): "Let's Dance - Rolling Stone". Rolling Stone.
  17. Cocks, Jay (18 lipca 1983): "David Bowie Rockets Onward" Time.
  18. Christgau, Robert (październik 1990): "Recenzja płyty". Christgau's Record Guide: The '80s. Pantheon Books.
  19. Erlewine, Stephen Thomas: "Let's Dance - David Bowie | Songs, Reviews, Credits | AllMusic". AllMusic.
  20. Power, Ed (1 marca 2013): "David Bowie's return to the golden years?". Irish Examiner.

Zobacz również

David Bowie - Starman
Starman
Kompilacja, 1989
David Bowie - Low
Low
Album, 1977
  1 za 29.00 zł  Kup teraz

Wydania

RokTytuł / Format / KrajWytwórnia / Katalog #
David Bowie - Let's Dance1983
Winyl, LP, Wielka Brytania
EMI America
AML 3029, 0C 062-400 165
David Bowie - Let's Dance1983
Winyl, LP, Stereo, Europa
EMI America
1C 064-400 165, 400165
David Bowie - Let's Dance
CD, Stany Zjednoczone
EMI America
CDP 7 46002 2

Opinie

Certyfikaty i sprzedaż

Kraj / RegionSprzedażCertyfikat
  Kanada500,000  5 x Platynowa płyta
  Finlandia45,201  Złota płyta
  Francja847,700  Platynowa płyta
  Wielka Brytania360,000  Platynowa płyta
  Japonia302,500
  Holandia100,000  Platynowa płyta
  Nowa Zelandia15,000  Platynowa płyta
  Stany Zjednoczone1,000,000  Platynowa płyta