Depeche Mode - Violator (Album, 1990): oprawa graficzna przedniej okładki
Music For The Masses [1987]
Dyskografia
Zmień płytę na poprzednią lub kolejną w dyskografii artysty
Songs Of Faith And Devotion [1993]
AlbumStudyjny19 marca 1990
  • w różnych miejscach w latach 1989 i 1990
  • - Puk Recording Studios (Kærby, Dania)
  • - The Church (Londyn, Wielka Brytania)
  • - Logic Studios (Milan, Włochy)
  • - Axis Studios (Nowy Jork, Stany Zjednoczone)
  • - Master Rock Studios (Londyn, Wielka Brytania)
Posiadamy w sprzedaży   1  egzemplarz  tej płyty za 39.00 zł

Informacje o płycie

 20 minut czytania

Violator jest siódmym studyjnym albumem angielskiego synth-popowego zespołu Depeche Mode, wydanym 19 marca 1990 roku przez wytwórnię Mute Records. Materiał, którego autorem jest Martin Gore, był rejestrowany w kilku różnych studiach nagraniowych, między innymi w Milanie, Londynie oraz w Nowym Jorku. Przy produkcji płyty, zespół wspierał Mark Ellis, znany w branży muzycznej pod pseudonimem Flood, który wcześniej współpracował między innymi z byłym członkiem Depeszów, Vincem Clarkiem przy jego projektach pod szyldem Erasure. Jest to jeden z najpopularniejszych albumów formacji, który rozszedł się na świecie w około 7.5 miliona egzemplarzy.

Poprzedzony przebojowymi singlami "Personal Jesus" i "Enjoy The Silence" (hit w pierwszej dziesiątce zarówno w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych), Violator przemienił zespół w międzynarodową gwiazdę. Z albumu pochodzą dwa kolejne hity: "Policy of Truth" i "World in My Eyes". Violator jest pierwszą płytą zespołu, która znalazła się w pierwszej dziesiątce na amerykańskiej liście przebojów Billboard 200, osiągając miejsce #7. Płytę promowała światowa trasa koncertowa World Violation Tour.

Produkcja i nagrywanie

Album został wyprodukowany przez czterech członków zespołu oraz Marka Ellisa o psedonimie "Flood". Przed Violator, Ellis zajmował się inżynierią singla "Shake The Disease" w 1985 roku i w 1986 zmiksował długą wersję utworu "Stripped", nazwaną "Highland Mix".

W porównaniu do poprzednich wysiłków, zespół postanowił wypróbować nowe podejście do nagrywania. Alan Wilder powiedział: Zwykle zaczynamy tworzenie płyty od obszernych spotkań przedprodukcyjnych, na których decydujemy, jak płyta będzie brzmiała, a następnie wchodzimy do studia programistycznego. Tym razem postanowiliśmy ograniczyć wszystkie prace przedprodukcyjne do minimum. Zaczynaliśmy mieć problem z nudą, ponieważ czuliśmy, że osiągnęliśmy pewien poziom zaawansowania w robieniu rzeczy w określony sposób. Martin Gore rozwinął: W ciągu ostatnich pięciu lat myślę, że udoskonaliliśmy formułę; moje dema, miesiąc w studiu programistycznym, itd. itp. Postanowiliśmy, że nasza pierwsza płyta w latach 90. powinna być inna[1].

Ze współproducentem Floodem, Wilder rozpoczął uzupełniającą współpracę, gdyż ten był w stanie zapewnić techniczną wiedzę, a Wilder pracował nad aranżacjami i tekstami piosenek. Tak właśnie sprawiliśmy, że grupa działała w tamtym czasie, wyjaśnił Wilder, poprzez zaakceptowanie, że wszyscy mieliśmy różne role i właściwie nie wszyscy próbowaliśmy robić to samo. Więc skończyliśmy z niepisaną umową w zespole, gdzie wszyscy rzucaliśmy razem kilka pomysłów na początku utworu. Potem Fletch i Mart odchodzili, a wracali po tym, jak popracowaliśmy nad nim przez jakiś czas, by wyrazić swoją opinię[2].

W demach Gore'a zaszła również zauważalna zmiana. Po sztywnych, ograniczających efektach prawie ukończonych demówek na Music for the Masses, Gore, zgadzając się na prośbę Wildera, tym razem zachował je mniej kompletne. Kilka z podstawowych nagrań składało się z wokalu nad prostą partią gitary lub organów, z dziwnymi pętlami perkusyjnymi, ale mniej sekwencjonowanym materiałem. Skąpe wersje demo pozwoliły zespołowi na twórczą swobodę w tworzeniu utworów. Na przykład, "Enjoy the Silence" zaczęło się jako powolna ballada, ale za sugestią Wildera stało się pulsującym, podkręconym kawałkiem[3].

Zespół pracował nad płytą z Floodem w pokoju programistycznym Mute's WorldWide w Londynie przez trzy tygodnie, po czym poleciał do Mediolanu na nowe sesje w studiach Logic. Według Flooda, w Mediolanie nie wykonali znaczącej ilości pracy, z wyjątkiem utworu "Personal Jesus", który był kluczowy w nadaniu tonu i ducha albumowi. Wszyscy się nawzajem wyczuwali, ponieważ chcieli spróbować pracować w inny sposób. Pomysł był taki, żeby ciężko pracować i ostro imprezować, a my wszyscy bawiliśmy się świetnie. Po Milanie zespół przeniósł się do Puk Studios w północnej Danii, gdzie nagrano większość albumu[4].

Kompozycje

Muzycznie, Violator został opisany jako synth-pop[5][6] i rock alternatywny[7]. Stylistycznie album zawierał więcej instrumentalnych dźwięków, w tym przypadku zauważalnie większą obecność smyczków w "Personal Jesus", "Enjoy the Silence" i "Clean". Z drugiej strony zespół eksperymentował w takich utworach jak "Blue Dress", słodkiej minimalistycznej balladzie, w "Halo", jednym z najbardziej egzotycznych utworów w repertuarze Depeche Mode czy w "Waiting for the Night", który zdradza pewien wpływ Davida Bowiego na twórczość Depeche Mode i jest uważany za coś od prostej, kojącej, elektronicznie brzmiącej piosenki po funkcję "astronautyczną".

Gore nazwał utwór "World in My Eyes" bardzo pozytywną piosenką. Mówi, że miłość i seks oraz przyjemność są pozytywnymi rzeczami[1]. Piosenka "Blue Dress", którą Gore nazwał perwersyjną, jest po prostu o patrzeniu, jak dziewczyna się ubiera i uświadomieniu sobie, że to jest to, co sprawia, że świat się kręci[1]. W przypadku "Halo" Gore powiedział, mówię poddajmy się temu, ale jest tam również prawdziwe poczucie krzywdy [...] Przypuszczam, że moje piosenki wydają się popierać niemoralność, ale jeśli słuchasz, zawsze jest poczucie winy[1]. Zamykający album utwór "Clean" został zainspirowany piosenką Pink Floyd "One of These Days", pochodzącą z ich albumu Meddle z 1971 roku. Wilder powiedział, że oni [Pink Floyd] robili coś zupełnie innego niż ktokolwiek inny w tamtym czasie - słychać tam elektronikę i wpływ muzyki klasycznej. To ma bardzo powtarzalne, syntezatorowe brzmienie, a basowe riffy z echem mają bardzo hipnotyczny groove, który stanowi ich podstawę. Zasadniczo skopiowaliśmy ten pomysł [do "Clean"][8].

Dwa ostatnie utwory na płycie, "Blue Dress" i "Clean", są ze sobą powiązane, ponieważ pierwszy kończy się Interludium #3, a drugi zaczyna się tym samym interludium, więc są uważane za jeden i ten sam utwór. Mimo to, w wersjach cyfrowych albumu interludium między tymi dwoma utworami zostało rozdzielone.

W odniesieniu do tytułu albumu, Gore powiedział, Nazwaliśmy go Violator jako żart. Chcieliśmy wymyślić najbardziej ekstremalny, niedorzecznie heavymetalowy tytuł, jaki tylko mogliśmy. Będę zaskoczony, jeśli ludzie zrozumieją ten żart[1]. Według strony internetowej zespołu, oryginalny tytuł "Waiting for the Night" brzmiał "Waiting for the Night to Fall", a reszta tytułu została pominięta z powodu błędu w druku[9]. Jednakże, podczas internetowej sesji pytań i odpowiedzi, Alan Wilder twierdził, że historia ta była nieprawdziwa[10].

Tematyka

Album Violator nie ma określonej fabuły, jak jego poprzednicy. Różnorodność tematów, które porusza, sprawia, że nie można mówić o jakiejś jednej centralnej myśli przewodniej. Część prowokacyjnego dyskursu Some Great Reward można odnaleźć w piosence "Personal Jesus" i jej sardonicznej krytyce wyzysku i komercjalizmu protestanckich przywódców religijnych, która wpędziła zespół w kłopoty w Stanach Zjednoczonych.

Utwory takie jak "Policy of Truth" nieuchronnie powracają do politycznego tematu Construction Time Again, tylko że "Policy of Truth" i jego wezwanie do wyrównania różnic ukazało się w czasie, gdy Związek Radziecki się rozpadał, co czyniło ze Stanów Zjednoczonych jedyną wielką potęgę. Album wydawał się kpić z amerykańskich obyczajów, co można również zauważyć w promocji materiału, gdy członkowie zespołu pojawili się przebrani za czterech seksownych kowbojów.

Album nie był jednak zwykłą kpiną z Amerykanów, wręcz przeciwnie, był tylko częścią płyty, pozostałe utwory nie mają na celu nikogo drażnić ani zwracać na siebie uwagi. "Enjoy the Silence" i jego poemat o ciszy stał się wielkim klasykiem Depeche Mode i w opinii wielu ich muzyczną konsekracją. "Waiting for the Night" stał się futurystycznym i utrzymanym w klimacie mocnego electro elementem ich repertuaru, zaś "Clean", z drugiej strony, ujawnił się jako mroczne i dramatyczne elektroniczne przedsięwzięcie z bardzo wymownym zakończeniem, dodatkowo podkreślając włączenie dźwięków akustycznych z początkową podstawą basową, by ustąpić miejsca całkowicie syntezatorowej obudowie kompozycji.

Oprawa graficzna

Zdjęcia na zewnętrznej okładce i w środku wykonał fotograf Anton Corbijn. Jak to często bywało, na okładce albumu nie ma członków zespołu, jest za to róża z łodygą i liśćmi, ale cały kwiat jest widziany jako sylwetka przecięta czerwonym obrazem z białymi plamami. Kwiat jest umieszczony na czarnym tle. Na środku łodygi, białą kursywą wypisana jest nazwa albumu. Ten wariant ma w sumie dwie pary liści pomiędzy tytułem (nad i pod). Istnieje także wariant z krótszą łodygą, z tytułem umieszczonym obok róży. Wszystkie wydania mają także w prawym górnym rogu pionowy szary pasek, a na nim widnieje nazwa zespołu.

Promujące album single często odwracały kolory okładki, przedstawiając różę w wersji białej na niebieskim tle, czarnej z czerwonym tłem, lub czarnej z białym tłem, czy też klasycznej czerwono-białej z niebieskim tłem, ewentualnie czarnej z magentowym tłem oraz inicjałami, których zespół używał na swoich koncertach w 2017 roku.

Inspiracja dla okładki również jest trudna do zdefiniowania. W jednym z wywiadów Gore stwierdził, że nazwa albumu i róża kontrastują ze sobą, gdyż z jednej strony tytuł albumu wskazywał na siłę, transgresję, a z drugiej strony róża ukazywała czystość i niewinność. Inna wersja głosi, że róża ma związek z powieścią dla dzieci Mały Książę (fr. Le Petit Prince) Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, co miałoby się łączyć z królewskim strojem, który Gahan nosi w teledysku do "Enjoy the Silence".

Promocja

Przed wydaniem albumu, zespół wydał jako single promocyjne utwory: "Personal Jesus", który ukazał się 29 sierpnia 1989 roku i stał się najlepiej sprzedającym się singlem w historii Warner (amerykańskiej wytwórni zespołu) oraz "Enjoy the Silence", wydany 5 lutego 1990 roku, kolejny z ich najbardziej znanych utworów. Sam zaś album dostępny był od 19 marca 1990 roku nakładem Mute w Wielkiej Brytanii i dzień później od Sire Records w USA.

Po wydaniu albumu, zespół wypuścił dwa nowe single. W maju ukazał się "Policy of Truth", wsparty nowymi remiksami, w tym techno wersją instrumentalnej kompozycji "Kaleid". Miesiące później wydano "World in My Eyes", na której znalazły się strony B "Sea of Sin" i "Happiest Girl". Kompilacja wideo Strange Too zawiera niepublikowane teledyski do "Halo" i "Clean", wszystkie wyreżyserowane przez Corbjina.

W ramach promocji albumu, zespół wyruszył w międzynarodową trasę koncertową nazwaną World Violation Tour, w czasie której odwiedził 14 krajów w 88 występach: od 28 maja, rozpoczynając w Pensacoli w USA, do 27 listopada 1990, kończąc w Birmingan w Wielkiej Brytanii. Trasa koncertowa zaprowadziła ich po raz pierwszy do Australii. Grali również we Włoszech, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Niemczech, Kanadzie, Japonii, Francji, Holandii, Danii i Belgii. Zagrali dla około 1.2 miliona fanów na całym świecie. Z albumem Violator, Depeche Mode po raz pierwszy odwiedzili Meksyk, w ramach promocji przez meksykańską stację radiową WFM, przed bardzo ograniczoną liczbą fanów, która nie jest nawet wymieniona w oficjalnym archiwum zespołu.

Single i strony B

Singlowa wersja "Personal Jesus" oraz "World in My Eyes" jest krótsza niż ta dostępna na albumie. W przypadku "Policy of Truth", wersja singlowa posiada delikatny elektroniczny podkład, który nie pojawia się na albumie, a na koncercie zostaje zastąpiony podkładem perkusyjnym. Wreszcie, do "Enjoy the Silence" również zrobiono intro, ale pojawia się ono tylko w promocyjnej wersji wideo, a na koncertach używa się tego intro lub jakiejś jego odmiany.

Teledysk do utworu "Halo" został nakręcony i ostatecznie wydany jako singiel promocyjny w Wielkiej Brytanii i USA, choć pierwotnie miał być wydany jako regularny singiel. Powstało też wideo do utworu "Clean", ale utwór ten nie pojawił się jako singiel lub B-side. Oba teledyski zostały zrealizowane wyłącznie w celu umieszczenia ich w tegorocznej kolekcji Strange Too. Ostatecznie album ukazał się z czterema ogólnie dostępnymi singlami.

Płyta Violator grupy Depeche Mode, była ich pierwszą, która rozeszła się w nakładzie miliona egzemplarzy w samym Stanach Zjednoczonych.

Uplasowała się ona również na 17 miejscu, na amerykańskiej liście zamykającej rok 1990 - Billboard 200 year-end chart.

"Enjoy the Silence" został ponownie zmiksowany w 2004 roku jako singiel promocyjny z nowym teledyskiem, a także doczekał się czterech różnych projekcji tła na koncertach, co czyni go utworem Depeszów z największą liczbą wersji wizualnych, jakie kiedykolwiek powstały. "Personal Jesus" doczekał się również nowego miksu jako singiel promocyjny oraz nowego teledysku w 2011 roku.

Utwory, które zostały pierwotnie odrzucone z albumu Violator i pojawiły się jako strony B do singli to piosenki "Dangerous", "Sea of Sin", "Happiest Girl" oraz instrumentalne "Kaleid", "Sibeling" i "Memphisto", wszystkie również skomponowane przez Martina Gore'a i czyniące z Violator album Depeszów z największą ilością stron B.

"Memphisto" i "Sibeling", instrumentalne B-side'y z "Enjoy the Silence" są bardzo osobliwe. "Memphisto" to skomponowana przez Martina Gore'a fabuła inspirowana wyimaginowanym, według niego, filmem, w którym Elvis Presley gra diabła. Presley pochodził z Memphis, stąd tytuł "Memphisto". Piosenka "Sibeling" nosi imię fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa.

Wydania

Album Violator ukazał się w trzech formatach: standardowej płyty kompaktowej, płyty winylowej i kasety magnetofonowej, choć już w 1992 roku dostępny był na minidysku Sony (#MD Stumm 64) i Philips DCC (#DCC Stumm 64). Od 2006 roku dostępny jest także w formie cyfrowej do pobrania z Internetu.

Był to ostatni album Depeche Mode wydany w czasach, gdy format winylowy jeszcze nieco dominował, choć warto zauważyć, że utwór przewodni, "Personal Jesus", był nieco krótszy tylko w tej wersji winylowej, a utwory na winylu są ponumerowane od 1 do 9 (brak już typowego podziału na A1-A5, B1-B4).

Wersja na magnetyczną taśmę audio, format znany jako minikaseta (MC), zawiera wszystkie dziewięć utworów na jednej kasecie, z pierwszymi pięcioma na stronie A i pozostałymi czterema na stronie B, czyli taki sam rozkład jak na LP. Był on przeznaczony dla Ameryki i Europy, choć format ten nie jest już dziś dostępny.

W Polsce album ten był dostępny tylko w tym formacie kasetowym i początkowo jedynie jako nieoficjalne wydawnictwa, których powstało ponad 40. Od czasu, gdy firma Takt rozpoczęła prawną działalność (po 1994 roku), powstały dwa oficjalne kasetowe wydania (#C STUMM 64). Firma Takt wydała także nieoficjalne wydanie w 1990 roku, jeszcze pod szyldem Tact (#025).

Violator był także pierwszym materiałem Depeche Mode dostępnym na mało spopularyzowanej cyfrowej mini-płycie CD stworzonej przez Sony. Ukazał się wyłącznie w Wielkiej Brytanii, podobnie jak inne ich albumy, które miały być wydane w tym formacie, choć ta wersja pojawiła się z opóźnieniem, bo dopiero w 1992 roku. Wydanie w tym formacie było próbą zespołu rozszerzenia swoich wydawnictw na formaty inne niż tradycyjne płyty przed powstaniem Internetu, choć z niewielkim sukcesem w tej prezentacji, która nie jest już dostępna, podobnie jak sam format.

Jako część harmonogramu wznowień Mute w 2006 roku, Violator (#DMCD7, 0094635843323) został ponownie wydany jako hybrydowy pakiet Super Audio CD + DVD-Video w dniu 3 kwietnia 2006, który zawierał miksy dwukanałowe i 5.1 surround. Sześć stron B singli Violator - "Dangerous", "Memphisto", "Sibeling", "Kaleid", "Happiest Girl" i "Sea of Sin" - również się pojawia, choć bez obróbki dźwięku przestrzennego. Reedycja dotarła do USA dopiero 6 czerwca 2006 roku. Wersja amerykańska pozbawiona była hybrydowego SACD i zamiast tego zawierała oddzielne CD i DVD. DVD było identyczne z europejskim DVD, ale w formacie NTSC zamiast PAL. Brak SACD jest spowodowany tym, że tytuły były dystrybuowane w Ameryce Północnej przez Warner, który nie wspiera formatu SACD.

32-minutowy film krótkometrażowy, zatytułowany Depeche Mode 1989-90 (If You Wanna Use Guitars, Use Guitars), zawierał wywiady z zespołem, Danielem Millerem, Floodem, François Kevorkianem (który zmiksował album), Antonem Corbijnem (który wyreżyserował teledyski i zrobił zdjęcia/okładkę albumu) i innymi. Zawiera również materiał z niesławnych "zamieszek" w Los Angeles, które dały zespołowi rozgłos w mediach na dzień przed wydaniem Violator. Zespół miał rozdawać autografy w sklepie muzycznym w Los Angeles, a kolejka stała się niezwykle długa, sięgając dwudziestu tysięcy osób, a wydarzenie musiało zostać odwołane krótko po jego rozpoczęciu z powodu problemów z utrzymaniem porządku. Jest tam również materiał ze Strange Too, zwłaszcza klipy z teledysków do "Halo" i "Clean".

Zremasterowany album został wydany na winylu "deluxe" (#DMLP7, STUMM64, 0094635843316) 2 marca 2007 roku w Niemczech i 5 marca 2007 na całym świecie.

Odbiór krytyczny

We współczesnej recenzji dla Melody Maker, krytyk muzyczny Paul Lester nazwał Violatornajbardziej rzucającym się w oczy dziełem Depeche Mode do tej pory[11]. Tim Nicholson z Record Mirror był zachwycony zdekomponowaną jakością piosenek i nazwał album kompromisem między muzyką pop a czymś nieco bardziej złowrogim, dodając: Nie ma żadnych odgłosów nie na miejscu w tej doskonale uformowanej pustce[12]. Ian Cranna z magazynu Q uznał muzykę za subtelnie sprytną i uznał Violator za dobrą płytę, która może nie podpali świata, ale zasługuje na to, by go trochę podpiec[13]. Autorka NME Helen Mead uznała, że album wydaje się prawie krokiem wstecz, w tym, że jest czystszy, bardziej oszczędny, bardziej kliniczny niż Music for the Masses, ale stwierdziła, że jest bezpieczeństwo w wiedzy, że wszystko jest bardzo jasno określone w niebiesko-białym świecie Depeche Mode[14]. W mniej entuzjastycznej recenzji, Robert Christgau powiedział, że Depeche Mode poddali się kapryśnej demografii nastolatków na Violator[15]. Chuck Eddy z magazynu Rolling Stone powiedział, że pomimo ambientowemu urokowi albumu, Gahan brzmi oślizgły i zapatrzony w siebie, a w ich próbie, aby słuchacze zaczęli tańczyć, Depeche Mode powraca do ponurej psychologii pop, a potem nigdy nie mówią ci, dlaczego są tacy smutni[16]. Greg Sandow z Entertainment Weekly stwierdził, że muzyka jest nadmiernie zależna od wyróżniających się i ciekawych, ale ostatecznie trywialnych, efektów dźwiękowych[17].

W pięciogwiazdkowej, retrospektywnej recenzji w serwisie AllMusic, krytyk Ned Raggett był pod wrażeniem albumu. Jednym słowem, oszałamiający. Być może to dziwne słowo, biorąc pod uwagę, że Violator kontynuował w ogólnym zarysie dwa poprzednie studyjne wysiłki Depeche Mode: Liryczny ekstremizm emocjonalny Martina Gore'a i jego talent do chwytliwych motywów, przefiltrowany przez ucho Alana Wildera do perfekcyjnych aranżacji, wspomagane przez najlepszego angielskiego producenta Flooda. Jednak pomysł, że ta płyta zdominuje światowe listy przebojów, będąc jednocześnie najlepszą i najbardziej spójną pracą zespołu, mógł być tylko najśmielszą fantazją przed jej wydaniem. Jednak już dwa single z tego albumu sygnalizowały, że coś jest nie tak. Pierwszy z nich to "Personal Jesus", jednocześnie przewrotnie uproszczony, ze sztywnym, tajemniczym funkowo/hip-hopowym bitem i podstawowymi bluesowymi akordami gitarowymi, a także niesamowity, dzięki ostrym zabiegom produkcyjnym i zachrypniętemu, snującemu się jak echo wokalowi Davida Gahana. Następnie "Enjoy the Silence", ballada "Nothing-else-remains-but-us", która została spompowana do ogromnego, dramatycznego romansowo-tanecznego numeru, porywającego w swoim szyderczym orkiestrowo-chóralnym zakresie. Kolejny singiel "Policy of Truth" również spisał się świetnie, to spokojny funkowy numer w stylu Motown na miarę współczesnych czasów z ostrym tekstem o miłości/nienawiści. Na domiar złego, album sam w sobie był bardzo udany, od pulsującego rytmu "Sweetest Perfection" (świetnie zaśpiewanego przez Gore'a) i eterycznego "Waiting for the Night" do pełnego wyrzutów sumienia i miłości "Halo", przechodzącego w rozkołysany smyczkami kawałek. "Clean" zamyka Violator w niesamowitej nucie, złowieszcze dźwięki basu i dziwna atmosfera niosą tę piosenkę. Gotyckość bez bycia głupio nachalnym, syntezatory bez brzmiącego jak kliniczny stereotyp muzyki syntezatorowej, rock bez brzmiącego jak "rockowy" zespół, Depeche tutaj osiągają zdumiewające wyżyny[18].

Jest to najważniejszy album w karierze Depeche Mode i tym samym ten, który wywołał najbardziej skrajne opinie. Wpływ, jaki wywarł na Depeche Mode, przypomina nieco wpływ albumu The Wall w karierze Pink Floyd, bo choć powszechnie uważa się go za najlepszy album, jaki zespół kiedykolwiek stworzył, są tacy, którzy uważają go za najbardziej komercyjny. Tak czy inaczej, album jest obecnie uważany za perłę nurtu muzyki elektronicznej.

Violator pojawił się na listach magazynu Rolling Stone: w 2003 i 2012 roku na pozycji #342 zestawienia 500 największych albumów wszech czasów (w 2020 wskoczył na #167 miejsce[19]) oraz na #57 wśród 100 najlepszych albumów lat 90. magazynu z 2010 roku[20][21][22]. Violator pojawił się również na listach największych albumów wszech czasów sporządzonych przez takie wydawnictwa jak Q i Spin[23][24]. W retrospektywnej recenzji, The Austin Chronicle Christopher Gray uznał Violator za szczyt kariery[25] Depeche Mode, podczas gdy Dorian Lynskey z The Guardian nazwał go najlepszym albumem zespołu, zawierającym ulubione tropy Martina Gore'a - winę, zbawienie, obsesję i zalety trzymania gęby na kłódkę - w produkcji tak czarnej i błyszczącej jak skorupa żuka[26]. Barry Walters z Rolling Stone komplementował jej cięższe motywy, kinowe aranżacje i gładkie dźwiękowe detale[27]. Sal Cinquemani z Slant Magazine nazwał album kwintesencjalnym wzorcem popu, rocka i muzyki elektronicznej[28]. Violator znajduje się także w książce 1001 Albums You Must Hear Before You Die[29].

Odbiór komercyjny

Violator był numerem jeden w co najmniej czterech krajach: Belgia[30], Francja[31], Grecja[32] i Hiszpania. Na aż 14 listach przebojów uplasował w pierwszej dziesiątce. W Polsce dotarł do pozycji #22 w dniu 30 marca 2017 zestawienia OLiS, debiutując na niej w 2013 na miejscu #45. W całej Europie dostępne były wówczas dwie reedycje (pojedyncze CD #88883751332 oraz CD/DVD #88883770802). Przed tą datą nie istnieją w Polsce statystyki sprzedaży, choć album dostępny był już wcześniej na kasetach magnetofonowych przeznaczonych na nasz rynek. O dużej popularności tego albumu w Polsce może świadczyć jednak wysoka pozycja singla "Enjoy the Silence" (#1) oraz "Personal Jesus" (#5) na niesprzedażowej Liście Przebojów Programu Trzeciego w 1990 roku.

Jako znak ich rosnącej popularności, gdy Violator został wydany, impreza składania podpisów dla fanów w sklepie płytowym Wherehouse w Los Angeles, które miało przyciągnąć tylko kilka tysięcy fanów, skończyło się zgromadzeniem około 17.000. Zespół został zmuszony do wycofania się z imprezy z powodu obaw o bezpieczeństwo, a ich wczesne opuszczenie prawie spowodowało zamieszki[33]. Violator zajął #17 pozycję na liście Billboard 200, zamykającej rok 1990[34] i był pierwszym albumem Depeche Mode, który sprzedał się w milionie egzemplarzy w Stanach Zjednoczonych[33].

Sukces albumu Violator wprowadził zespół do szerszej publiczności, a ta zwiększona ekspozycja doprowadziła do tego, że ich kolejny album z 1993 roku Songs of Faith and Devotion zadebiutował na szczycie list przebojów zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii[35]. Przed tym, szło nam całkiem nieźle, wspomina Andy Fletcher. Ale kiedy przyszedł czas na Violator, w niewytłumaczalny sposób staliśmy się wielcy. To było po prostu niesamowite i pod wieloma względami nigdy się po tym nie pozbieraliśmy. Po tym, po prostu czuliśmy, że chcemy trochę namieszać[36].

Violator uważany jest zarówno przez fanów, jak i krytyków za jeden z najlepszych albumów zespołu, a jego utwory są często wymieniane jako ważny wpływ na postaci muzyczne z różnych gatunków, takie jak gitarzysta Frank Iero[37], Marilyn Manson[38] czy zespół Muse[39].

Adnotacje

  1.   12345Maconie, Stuart (17 Luty 1990): "Sin Machine". NME. s. 34–35. ISSN. 0028-6362.
  2. Malins, Steve (2001): Depeche Mode: A Biography. André Deutsch. s. 143. ISBN. 978-0-233-99430-7.
  3. Tamże, s. 143–144
  4. Tamże, s. 144–145
  5. Fleischer, Norman (19 Marzec 2015): "Celebrating 25 Years of Depeche Mode's 'Violator'". Nothing but Hope and Passion.
  6. Staples, Derek; Pearce, Sheldon (25 Marzec 2015): "Depeche Mode's Violator Turns 25". Consequence of Sound.
  7. Unterberger, Andrew (21 Marzec 2007): "Depeche Mode vs. The Cure – Vs.". Stylus Magazine.
  8. Turner, Luke (9 Maj 2011): "Alan Wilder Of Recoil & Depeche Mode's 13 Favourite LPs". The Quietus. s. 14.
  9. "Discography – Violator". DepecheMode.com.
  10. Wilder, Alan: "Violator". Shunt - the Official Recoil Website.
    Cytat: "Is it correct that the right title was 'Waiting For The Night To Fall'?" "Incorrect.".
  11. Lester, Paul (10 marca 1990): "Life Support Machine". Melody Maker.
  12. Nicholson, Tim (17 marca 1990): "Depeche Mode: Violator". Record Mirror.
  13. Cranna, Ian (Kwiecień 1990): "Insidious". Q. s. 77. ISSN. 0955-4955.
  14. Mead, Helen (17 Marzec 1990): "Violators Are Blue". NME. ISSN. 0028-6362.
  15. Christgau, Robert (2000): Christgau's Consumer Guide: Albums of the '90s. St. Martin's Griffin. s. 76. ISBN. 0-312-24560-2.
  16. Eddy, Chuck (14 Czerwiec 1990): "Violator". Rolling Stone. ISSN. 0035-791X.
  17. Sandow, Greg (16 marca 1990): "Violator | EW.com". Entertainment Weekly.
  18. Raggett, Ned: "Violator - Depeche Mode | Songs, Reviews, Credits | AllMusic". AllMusic.
  19. "The 500 Greatest Albums of All Time". Rolling Stone (22 Wrzesień 2020).
  20. "500 Greatest Albums of All Time – Depeche Mode: Violator". Rolling Stone (Listopad 2003). ISSN. 0035-791X.
  21. "500 Greatest Albums of All Time". Rolling Stone (31 Maj 2012).
  22. The '90s: The Inside Stories from the Decade That Rocked. Harper Design (2010). s. 282–97. ISBN. 978-0-06-177920-6.
  23. "2003 Q Magazine Readers' 100 Greatest Albums Ever". Q (Styczeń 2003). ISSN. 0955-4955.
  24. "The 101–105 Best Albums of the Spin Era". Spin (Lipiec 2005). s. 82. ISSN. 0886-3032.
  25. Gray, Christopher (25 sierpnia 2006): "Depeche Mode, the Cure, and the Jesus & Mary Chain". The Austin Chronicle.
  26. Lynskey, Dorian (13 kwietnia 2006): "CD: Depeche Mode, Violator | Music | The Guardian". The Guardian.
  27. Eddy, Chuck (14 czerwca 1990): "Violator - Rolling Stone". Rolling Stone.
  28. Cinquemani, Sal (29 września 2003): "Review: Depeche Mode, Violator". Slant.
  29. 1001 Albums You Must Hear Before You Die. Universe Publishing (2010). Wydanie revised and updated. ISBN. 0-7893-2074-6.
  30. "Top 3 Albums in Europe". Music & Media (19 Maj 1990). s. VII.
  31. "Top 3 Albums in Europe". Music & Media (12 Maj 1990). s. VII.
  32. "Top 3 Albums in Europe". Music & Media (28 Kwiecień 1990). s. VII.
  33.   12Giles, Jeff (12–26 Lipiec 1990): "Depeche Mode Want Your Respect". Rolling Stone. s. 60–65. ISSN. 0035-791X.
  34. "Billboard 200 Albums – Year-End (1990)". Billboard (magazine).
  35. Partridge, Kenneth (19 Marzec 2015): "Depeche Mode's 'Violator' at 25: Classic Track-by-Track Review". Billboard.
  36. Q. Maj 2001.
  37. Ron Hart (19 Marzec 2020): "Depeche Mode's Violator at 30: Artists Share How It Impacted Them". Billboard.
  38. Kory Grow (11 Sierpień 2015): "Are Depeche Mode Metal’s Biggest Secret Influence?". Rolling Stone.
  39. Andrew Trendell (11 Luty 2014): "From Crosses to Muse and The Killers: 10 bands inspired by Depeche Mode". gigwise.

Zobacz również

Depeche Mode - People Are People
People Are People
Singiel, 1984
  1 za 29.00 zł  Kup teraz
Depeche Mode - Exciter
Exciter
Album, 2001
Depeche Mode - Shake The Disease
Shake The Disease
Singiel, 1985
  1 za 29.00 zł  Kup teraz

Wydania

RokTytuł / Format / KrajWytwórnia / Katalog #
Depeche Mode - Violator1990
CD, Niemcy
Mute
INT 846.859, CD Stumm 64
Depeche Mode - Violator1990
Winyl, LP, Wielka Brytania
Mute
Stumm 64
Depeche Mode - Violator2018
CD, Remastering, Reedycja, Europa
  1 za 39.00 zł  Kup teraz
Mute, Sony Music
88883751332
Depeche Mode - Violator
CD, Repress, Europa
Mute
CD Stumm 64, 7243 8 41774 2 3, 5016025610648

Opinie

Certyfikaty i sprzedaż

Kraj / RegionSprzedażCertyfikat
  Austria25,000  Złota płyta
  Kanada200,000  2 x Platynowa płyta
  Szwajcaria50,000  Platynowa płyta
  Niemcy500,000  Platynowa płyta
  Hiszpania100,000  Platynowa płyta
  Francja300,000  Platynowa płyta
  Wielka Brytania100,000  Złota płyta
  Włochy50,000  Złota płyta
  Szwecja50,000  Złota płyta
  Stany Zjednoczone3,000,000  3 x Platynowa płyta
Podsumowanie regionów
Cały świat7,500,000 *
* Liczba sprzedanych egzemplarzy na podstawie danych o sprzedaży z różnych krajów, potwierdzona certyfikatami

Najczęstsze pytania

Co oznacza tytuł albumu Violator?
Skąd wziął się pomysł na tytuł albumu Violator?
Co przedstawia okładka albumu Violator?
Kto jest autorem okładki albumu Violator?