Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway (Album, 1974): oprawa graficzna przedniej okładki
Selling England By The Pound [1973]
Dyskografia
Zmień płytę na poprzednią lub kolejną w dyskografii artysty
A Trick of the Tail [1976]
AlbumStudyjny18 listopada 1974
  • od sierpnia do października 1974 roku
  Brak dostępnych egzemplarzy tej płyty w sprzedaży.
Kliknij przycisk Obserwuj (powyżej), aby zostać poinformowany, gdy pojawi się w sklepie jakieś wydanie tej płyty.

Informacje o płycie

 25 minut czytania

The Lamb Lies Down on Broadway to szósty studyjny album angielskiego przedstawiciela rocka progresywnego, zespołu Genesis. Został wydany jako podwójny album 18 listopada 1974 roku[1][2] przez wytwórnię Charisma Records i jest ostatnim, na którym wystąpił oryginalny frontman Peter Gabriel. Osiągnął miejsce #10 na brytyjskiej liście przebojów UK Albums Chart i #41 na Billboardzie 200 w USA.

Podczas trzymiesięcznej pracy nad nowym materiałem w Hedley Grange, zespół zdecydował się na stworzenie albumu koncepcyjnego z wymyśloną przez Gabriela historią o Raelu, portorykańskim młodzieńcu z Nowego Jorku, który nagle zostaje zabrany w podróż w poszukiwaniu samego siebie, a po drodze spotyka dziwaczne zdarzenia i postacie. Album naznaczony był rosnącymi napięciami w zespole, ponieważ Gabriel, który nalegał na pisanie wszystkich tekstów, tymczasowo odszedł, aby pracować z filmowcem Williamem Friedkinem i potrzebował czasu, aby być ze swoją rodziną. Większość piosenek została opracowana przez resztę zespołu poprzez jam sessions i została nagrana w Glaspant Manor w Walii przy użyciu mobilnego studia.

Na początku album spotkał się z mieszaną reakcją krytyków, ale w kolejnych latach zyskał uznanie i doczekał się statusu kultowego. Utwory "Counting Out Time" i "The Carpet Crawlers" zostały wydane jako single w Wielkiej Brytanii odpowiednio w 1974 i 1975 roku; oba nie weszły na listy przebojów. Singiel "The Lamb Lies Down on Broadway" został wydany w USA. Genesis promowali album podczas trasy koncertowej w latach 1974-75 po Ameryce Północnej i Europie, grając album w całości. Album osiągnął status złotej płyty w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Został zremasterowany w 1994 i 2007 roku, ten ostatni jako część zestawu Genesis 1970-1975, który zawiera miks dźwięku przestrzennego 5.1 i materiały bonusowe.

Tło powstania

W maju 1974 roku, skład Genesis złożony z frontmana i wokalisty Petera Gabriela, klawiszowca Tony'ego Banksa, basisty Mike'a Rutherforda, perkusisty Phila Collinsa i gitarzysty Steve'a Hacketta zakończył trasę koncertową 1973-1974 po Europie i Ameryce Północnej, aby wesprzeć swój piąty album studyjny, Selling England by the Pound (1973). Ten album był krytycznym i komercyjnym sukcesem dla grupy, zdobywając ich najwyższe notowania w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. W czerwcu tego roku zespół zarezerwował trzy miesiące w Headley Grange, dużym byłym przytułku dla ubogich w Headley, East Hampshire, aby napisać i odbyć próby nowego materiału na swój kolejny album studyjny[3][4]. W momencie ich przybycia budynek był pozostawiony w bardzo złym stanie przez poprzedni zespół, który go użytkował, z ekskrementami na podłodze i plagą szczurów[5]. Do tego czasu życie osobiste niektórych członków zaczęło wpływać na nastrój w zespole, powodując komplikacje w ich pracy. Hackett wyjaśnił: Każdy miał swoje własne plany. Niektórzy z nas byli żonaci, niektórzy mieli dzieci, niektórzy się rozwodzili, a my wciąż próbowaliśmy się pozbierać w kraju[5]. Banks później uznał ten okres czasu za swój najmniej ulubiony z całego okresu pracy w Genesis[6].

Produkcja
Pisanie

Przed podjęciem dyskusji na temat zawartości albumu, zespół zdecydował się na nagranie podwójnego albumu, ponieważ rozszerzony format dałby im możliwość improwizacji i zapisania większej ilości pomysłów muzycznych. Pojedynczy album z utworami opowiadającymi "kawałki" historii był opcją, która nie przypadła im do gustu[7]. Banks uważał, że Genesis zdobyło już na tyle dużą popularność, by wydać dwa albumy z materiałem, którego fani byliby skłonni słuchać. Od jakiegoś czasu chcieli wyprodukować album koncepcyjny, który opowiadałby jakąś historię[8], a Rutherford podsunął pomysł oparty na powieści fantasy Mały Książę Antoine'a de Saint-Exupéry'ego, ale Gabriel nie zgodził się, ponieważ uważał, że jest to zbyt słodkie i wierzył, że figlowanie w krainie baśni szybko stało się przestarzałe[9].

Gabriel przedstawił grupie bardziej skomplikowaną i surrealistyczną opowieść o Raelu, portorykańskim młodzieńcu w Nowym Jorku, i jego duchowej podróży ku samopoznaniu i tożsamości, podczas której napotyka na swojej drodze kilka dziwacznych zdarzeń i postaci. Gabriel po raz pierwszy pomyślał o tej historii podczas trasy koncertowej po Ameryce Północnej w poprzednim roku i przedstawił grupie streszczenie dopóki nie zgodzili się zrobić tego w całości[7][10]. W swojej początkowej formie była ona bardziej szczegółowa i niejasna, aż Gabriel dopracował ją i uczynił Raela centralną postacią[11]. Szukając imienia, które nie miałoby identyfikowalnego pochodzenia etnicznego, wybrał imię "Rael", ale później zdał sobie sprawę, że The Who użyli go wcześniej na płycie The Who Sell Out (1967); początkowo go to zirytowało, ale trzymał się tego wyboru[12]. Gdy zespół szukał nazwy, zdał sobie sprawę, że "Ra" jest powszechne w męskich imionach w różnych narodowościach[13]. Gabriel inspirował się różnymi źródłami opowieści, w tym powieścią i musicalem West Side Story, "rodzajem punkowego" skrętu do chrześcijańskiej alegorii Pilgrim's Progress (pol. Wędrówka Pielgrzyma) (1678) Johna Bunyana, pracami szwajcarskiego psychologa Carla Junga oraz surrealistycznym westernem El Topo (1971) Alejandro Jodorowsky'ego[14]. W przeciwieństwie do Selling England by the Pound, który zawierał silne angielskie motywy, Gabriel świadomie starał się uniknąć powtórzeń, przedstawiając amerykańskie obrazy[8], z odniesieniami do Caryla Chessmana, Lenny'ego Bruce'a, Groucho Marxa, Marshalla McLuhana, Howarda Hughesa, Evela Knievela i Ku Klux Klanu[15]. Wyraził również zaniepokojenie tytułem albumu, ale zauważył, że sam baranek jest czysto symboliczny i stanowi katalizator dla osobliwych wydarzeń, które mają miejsce[10].

Podczas sesji pisarskich w Headley Grange, Gabriel znalazł się w separacji od reszty zespołu, co spowodowało pewne tarcia. Nalegał, że po opracowaniu koncepcji powinien napisać teksty, pozostawiając większość muzyki w gestii swoich kolegów z zespołu[16]. Było to odejście od zwyczajowej metody pisania piosenek przez zespół; wkład w teksty na poprzednich albumach zawsze był udziałem pozostałych członków. Sytuacja ta sprawiła, że Gabriel często przebywał w odosobnieniu w jednym pokoju pisząc teksty, a pozostała czwórka odbywała próby w innym. W jednym przypadku Gabriel nie był w stanie dotrzymać ustalonego terminu ukończenia tekstów, pozostawiając Rutherfordowi i Banksowi napisanie słów do "The Light Dies Down on Broadway". Innym razem, Banks i Hackett zaproponowali teksty, które ich zdaniem lepiej pasowałyby do ich piosenek, odpowiednio "The Lamia" i "Here Comes the Supernatural Anaesthetist", co Gabriel odrzucił[17].

Dalsze nieporozumienia pojawiły się podczas okresu pisania, kiedy Gabriel przyjął zaproszenie od producenta filmowego Williama Friedkina do napisania scenariusza; Friedkinowi spodobała się surrealistyczna historia Gabriela, która została wydrukowana na okładce albumu Genesis Live (1973)[18]. Collins następnie przedstawił pomysł, aby nowy album studyjny był czysto instrumentalny, ponieważ Gabriel uczynił niektóre z ich wcześniejszych piosenek zbyt gęste lirycznie, ale pomysł został odrzucony przez resztę grupy. Jednak oferta Gabriela od Friedkina wkrótce spełzła na niczym i Gabriel wznowił pracę nad albumem. Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, gdy Gabriel spędził dodatkowy czas poza domem w Londynie, kiedy jego pierwsza żona Jill przeszła ryzykowny i trudny poród ich pierwszego dziecka w lipcu 1974 roku[17], pozostawiając Gabriela często podróżującego tam i z powrotem. Rutherford przyznał później, że on i Banks byli okropnie niewyrozumiali dla Gabriela w tym czasie[19], a Gabriel postrzegał to jako początek jego ostatecznego odejścia z Genesis.

Nagrywanie

Po tym, jak ich przydzielony czas w Headley Grange dobiegł końca, Genesis przeniosło się do Glaspant Manor w Capel Iwan, Carmarthenshire, Walia[20], aby nagrywać przy użyciu mobilnego sprzętu nagraniowego z londyńskiego Island Studios[21]. The Lamb Lies Down on Broadway to ostatnie nagranie zespołu z Johnem Burnsem jako współproducentem, który przejął tę rolę od czasu Foxtrot (1972). Zespół jest przypisany jako współproducent, a obowiązki inżyniera zostały wykonane przez Davida Hutchinsa[21]. Sprzęt nagraniowy zawierał dwie 24-ścieżkowe nagrywarki 3M, 30-wejściową konsolę mikserską Helios Electronics, monitory Altec i dwa Studery A62 do masteringu[22]. Burns i Gabriel eksperymentowali z różnymi efektami wokalnymi, w tym nagrywali wewnątrz obory oddalonej o dwie mile od ich miejsca zamieszkania, a także w łazience[22]. Rutherford uważał, że brzmienie albumu było lepsze od poprzednich albumów Genesis, ponieważ nie był on nagrywany w profesjonalnym studiu, co wpłynęło korzystnie na brzmienie perkusji Collinsa. Collins porównał brzmienie albumu do nagrań Neila Younga dokonanych w jego stodole, nie studyjnych, nie dźwiękoszczelnych, ale o drewnianej jakości. Gabriel powiedział, że jeden utwór został nagrany na kasetę, która została użyta na albumie[13].

Podkłady do całego albumu powstały w ciągu mniej więcej dwóch tygodni[17]. Gabriel wciąż pracował nad tekstami miesiąc później, a w jednym przypadku poprosił zespół o stworzenie dodatkowej muzyki pasującej do jego słów, które nie miały wyznaczonej dla nich sekcji. Tak było w przypadku "Carpet Crawl" i "The Grand Parade of Lifeless Packaging"[22]. Myśląc, że dodatkowy materiał miał być instrumentalny, zespół później odkrył, że Gabriel zaśpiewał nad ich nowymi partiami[23], co zrobił również w utworach na Foxtrot (1972) i Selling England by the Pound (1973). Gabriel nagrał swoje wokale w Island Studios, gdzie album był miksowany przez serię zmian, ponieważ zespół walczył o ukończenie albumu na czas przed datą wydania w listopadzie 1974 roku[23]. Collins wspominał: Całą noc miksowałem i dubbingowałem, a potem Tony i Mike przychodzili i remiksowali to, co zrobiłem, bo do tego momentu straciłem wszelkie poczucie normalności[22].

Koncepcja fabuły

Album opowiada historię Raela, pół-Puerto Rican nastolatka mieszkającego w Nowym Jorku, który doświadcza kilku dziwacznych sytuacji i postaci[18]. Gabriel był pod wpływem ostatniej amerykańskiej trasy zespołu, aby osadzić historię w Nowym Jorku. Wykorzystał lokalizację jako narzędzie do uczynienia Raela bardziej realnym, bardziej ekstrawertycznym i gwałtownym[8], decydując się na stworzenie postaci, która jest najmniej prawdopodobną osobą, która wpadnie w te wszystkie głupie bzdury i dążąc do stworzenia historii, która kontrastuje między fantazją a charakterem[10]. Gabriel wyjaśnił, że wraz z postępem fabuły Rael odkrywa, że nie jest tak "butny", jak się spodziewał, a jego doświadczenia ostatecznie wydobywają bardziej romantyczną stronę jego osobowości. Zakończenie historii nie jest bezpośrednio jasne; Gabriel celowo pozostawił konkluzję niejednoznaczną. Zapytany o nie Gabriel nie deklaruje, że Rael umiera, choć porównuje zakończenie do budowania napięcia i dramatyzmu w filmie, w którym nigdy nie widać, co jest tak przerażające, bo zostawiają to w powietrzu bez (...) oznaczenia[10]. Kilka wydarzeń i scenerii w tej historii pochodzi ze snów Gabriela[24]. Collins zauważył, że cała koncepcja dotyczyła rozdwojenia osobowości[25]. W poszczególnych piosenkach pojawiają się również satyryczne aluzje do mitologii, rewolucji seksualnej, reklamy i konsumpcjonizmu[24]. Gabriel czuł, że same piosenki nie wystarczą, by szczegółowo opisać całą akcję jego opowieści, więc napisał całą fabułę na okładce albumu[8].

Zarys fabuły

Jednego ranka w Nowym Jorku, Rael trzyma puszkę farby w sprayu, nienawidząc wszystkich wokół niego. Jest świadkiem leżącego na Broadwayu baranka, co ma na niego głęboki wpływ ("The Lamb Lies Down on Broadway"). Idąc ulicą, widzi ciemną chmurę, która przybiera kształt ekranu filmowego i powoli zmierza w jego kierunku, w końcu pochłaniając go ("Fly on a Windshield"), widzi eksplozję obrazów dnia dzisiejszego ("Broadway Melody of 1974"), zanim obudzi się w jaskini i ponownie zaśnie ("Cuckoo Cocoon"). Rael budzi się i znajduje się uwięziony w klatce stalaktytów i stalagmitów, które powoli zbliżają się do niego. Podczas próby ucieczki, widzi wielu innych ludzi w wielu innych klatkach, przed dostrzeżeniem swego brata Johna. Rael woła do niego, ale John odchodzi, a klatka nagle znika ("In the Cage").

Rael znajduje się teraz na podłodze fabryki i jest oprowadzany po okolicy przez kobietę, gdzie obserwuje ludzi przetwarzanych jak paczki. Zauważa starych członków swojego nowojorskiego gangu, a także Johna z numerem "9" wytłoczonym na czole. Obawiając się o swoje życie, Rael ucieka do korytarza ("The Grand Parade of Lifeless Packaging")[26] i ma rozszerzoną retrospekcję z powrotu z obławy gangu w Nowym Jorku, ("Back in N.Y.C.")[27] sen, w którym jego owłosione serce jest usuwane i golone brzytwą, ("Hairless Heart") i jego pierwsze spotkanie seksualne ("Counting Out Time")[28]. Retrospekcja Raela kończy się, a on sam znajduje się w długim, wyłożonym czerwonym dywanem korytarzu ludzi czołgających się w kierunku drewnianych drzwi. Rael przebiega obok nich i wychodzi po spiralnych schodach ("Carpet Crawlers"). Na szczycie wchodzi do komnaty z 32 drzwiami, otoczony ludźmi i nie mogąc się skoncentrować ("The Chamber of 32 Doors"). Znajduje niewidomą kobietę, która wyprowadza go z komnaty ("Lilywhite Lilith") i do innej jaskini ("The Waiting Room"), gdzie zostaje uwięziony przez spadające skały ("Anyway"). Rael spotyka się ze Śmiercią ("Here Comes the Supernatural Anaesthetist") i ucieka z jaskini.

Rael znajduje się w basenie z trzema Lamiami, pięknymi wężopodobnymi istotami, i uprawia z nimi seks, ale te umierają po wypiciu jego krwi ("Lamia"). On opuszcza basen w łodzi ("Silent Sorrow in Empty Boats"), i znajduje się w grupie Slippermen, zniekształconych, groteskowych mężczyzn, którzy wszyscy mieli takie samo doświadczenie z Lamias, i stwierdza, że stał się jednym z nich ("The Arrival"). Rael znajduje Johna wśród Slippermen, który ujawnia, że jedynym sposobem, aby stać się człowiekiem ponownie jest wizyta Doktor Dypera i bycie wykastrowanym ("A Visit to the Doktor"). Obaj są wykastrowani i zachowują swe usunięte penisy w pojemnikach na szyi. Pojemnik Raela jest porwany przez kruka, a on goni za nim, pozostawiając Johna w tyle ("The Raven"). Kruk upuszcza pojemnik w wąwozie a ten trafia do rwącej podziemnej rzeki ("Ravine").

Jak Rael idzie wzdłuż niej, widzi okno w banku nad głową, która ujawnia dom wśród ulic ("The Light Dies Down on Broadway"). Stojąc przed opcją powrotu do domu, widzi Johna w rzece pod sobą, walczącego o utrzymanie się na powierzchni. Pomimo opuszczenia dwa razy przez Johna, Rael nurkuje, aby go uratować i brama do Nowego Jorku znika ("Riding the Scree"). Rael ratuje Johna i ciągnie jego ciało do brzegu rzeki i odwraca go, aby spojrzeć na jego twarz, ale widzi samego siebie ("In the Rapids"). Jego świadomość następnie dryfuje między oboma ciałami, a on widzi, jak otaczająca sceneria rozpływa się we mgle. Oba ciała rozpływają się, a duch Raela staje się jednym ze wszystkim wokół niego ("it.")[29].

Kompozycje

Spora część muzyki rozwinęła się poprzez improwizacje zespołu i jammowanie, często po ustaleniu jednego pomysłu, co Banks uważał za szczególnie przyjemne. Przykładem tego jest to, co opisał jako "chiński jam", który skończył jako część "The Colony of Slippermen", jeden nazwany "Victory at Sea", który został przerobiony na "Silent Sorrow in Empty Boats", i inny znany jako "Evil Jam", który stał się "The Waiting Room"[16][6]. Chociaż album jest napisany według koncepcji opowieści, Gabriel opisał jego format jako podzielony na samodzielne jednostki piosenek[12]. Uważał, że album zawierał niektóre z najlepszych materiałów grupy i piosenki, z których był najbardziej dumny podczas swojego pobytu w Genesis.

Banks wspominał, że napisał z Gabrielem "The Lamb Lies Down on Broadway", który okazał się być ostatnim utworem, jaki stworzyli, a który był całkiem dobrą piosenką na zakończenie. W zakończeniu piosenka zapożycza muzykę i tekst z singla "On Broadway" z 1963 roku autorstwa The Drifters[30]. "Fly on a Windshield" pierwotnie powstało w wyniku improwizacji zespołu sprokurowanej przez pomysł Rutherforda, który zasugerował ideę Faraonów schodzących w dół Nilu i przystąpił do grania dwóch akordów. Banks powiedział: Natychmiast reszta z nas wyczarowała ten szczególny nastrój[31]. Banks szczególnie lubił część, gdy wchodzi perkusja i gitara, nazywając ją jednym z najlepszych momentów zespołu w historii[14]. Hackett wybrał do zagrania egipskie frazy i zauważył, że grupa zastosowała podobną modulację jak w końcowej sekcji BoléroMaurice'a Ravela[16]. W "Back in N.Y.C." Genesis przyjmuje bardziej agresywne brzmienie niż w poprzednich kompozycjach, a Gabriel śpiewa wykrzyknik w wersie "I'm not full of shit"[27]. Osobistą atrakcją dla Collinsa jest "Silent Sorrow in Empty Boats"[32] i "The Waiting Room", który rozwinął się jako jam podczas deszczu, zanim przestało padać, a na zewnątrz utworzyła się tęcza. Collins powiedział, że Steve [Hackett] grał te mroczne akordy, potem Peter [Gabriel] dmuchał w swoje stroiki obojowe, potem było głośne uderzenie grzmotu i naprawdę myśleliśmy, że wchodzimy do innego świata czy coś w tym stylu. To były takie momenty, kiedy byliśmy jeszcze bardzo zjednoczoną pięcioosobową grupą[14].

"Carpet Crawl" powstał w czasie, gdy Gabriel napisał kilka tekstów, ale nie powstała do nich muzyka. Zespół ułożył sekwencję akordów w d, e-moll i fis-moll z przepływającą przez nią sekcją perkusji[14]. Gabriel spędził "godziny" na niestrojonym pianinie w domu rodziców swojej ówczesnej żony Jill w Kensington, aby opracować kompozycję. Jill mówiła później o szczególnym zamiłowaniu Gabriela do tego utworu[33]. "Anyway" i "Lilywhite Lilith" rozwinęły się z dwóch wczesnych niewydanych utworów, odpowiednio "Frustration" i "The Light". Solo gitarowe Hacketta w "Counting Out Time" zawiera jego grę na syntezatorze gitarowym EMS Synthi Hi-Fli[34].

Podczas sesji mikserskich w Island Studios, Brian Eno pracował nad swoim albumem Taking Tiger Mountain (By Strategy) (1974) w sąsiednim studiu. Gabriel poprosił go o dodanie syntezatorowych efektów do jego wokalu w kilku utworach, w tym "The Grand Parade of Lifeless Packaging"[35], które na okładce albumu są dubbingowane jako "Enossification"[21]. W ramach rewanżu Eno poprosił Collinsa, aby zagrał na perkusji w jego utworze "Mother Whale Eyeless"[36].

Oprawa graficzna

Studio Hipgnosis zaprojektowało oprawę graficzną albumu. W przeciwieństwie do poprzednich okładek tej firmy, które zawierały bardziej kolorowe projekty, przednia okładka The Lamb Lies Down on Broadway wykorzystuje czerń i biel, bez kolorów. Logo zespołu, pierwotnie zaprojektowane przez Paula Whiteheada i użyte na Nursery Cryme (1971) i Foxtrot (1972), zostało zastąpione nowym w stylu Art Deco autorstwa George'a Hardiego. Lewe zdjęcie na froncie przedstawia Raela w okolicy, gdzie rozgrywa się akcja "In the Rapids" i "Riding the Scree"[22].

Wydanie

Zespół rozważał wydanie albumu jako dwóch pojedynczych płyt wydanych w odstępie sześciu miesięcy[22]. Gabriel później uznał, że ten pomysł byłby bardziej odpowiedni, ponieważ podwójny album zawierał zbyt wiele nowego materiału, a dodatkowy czas dałby mu więcej czasu na pracę nad tekstami[22]. Mimo to, The Lamb Lies Down on Broadway został wydany jako podwójny album 22 listopada 1974 roku, na kilka dni przed rozpoczęciem trasy wspierającej. Stał się on najlepiej sprzedającym się albumem zespołu od czasu jego powstania, osiągając szczyt na pozycji #10 na brytyjskim UK Albums Chart[37] w grudniu 1974 roku podczas swojego sześciotygodniowego pobytu na liście przebojów[38], i na #41 na amerykańskim Billboardzie 200[39] w 1975 roku. W innych miejscach, album dotarł do lokaty #15 w Kanadzie i #34 w Nowej Zelandii[40]. Ukazały się również dwa single. "Counting Out Time" z "Riding the Scree" na stronie B, został wydany 1 listopada 1974[22]. Drugi, "The Carpet Crawlers", wsparty wykonaniem na żywo "The Waiting Room (Evil Jam)" w Shrine Auditorium w Los Angeles, ukazał się w kwietniu 1975 roku. Album nadal się sprzedawał i osiągnął statusy złotej płyty nadane przez brytyjski przemysł muzyczny dnia 1 lutego 1975 roku[41], oraz przez Recording Industry Association of America w Stanach Zjednoczonych za sprzedaż przekraczającą 500.000 kopii 20 kwietnia 1990 roku[42].

The Lamb Lies Down on Broadway został po raz pierwszy zremasterowany na CD w 1994 roku i wydany przez Virgin Records w Europie i Atlantic Records w Ameryce Północnej. Dołączona książeczka zawiera teksty piosenek i historię wydrukowaną na oryginalnym LP, choć niektóre z wewnętrznych wkładek nie zostały odtworzone. Zremasterowana edycja dla Super Audio CD i DVD z nowymi miksami stereo i 5.1 surround autorstwa Nicka Davisa została wydana w 2008 roku jako część zestawu Genesis 1970-1975.

Trasa koncertowa

Genesis wsparło album 102-dniową trasą koncertową po Ameryce Północnej i Europie[43], grając album w całości z jednym lub dwoma starszymi utworami (zazwyczaj "Watcher Of The Skies" i "The Musical Box") jako bisami[44]. Taki format nie był popierany przez cały zespół, gdyż większość publiczności nie była jeszcze zaznajomiona z dużą ilością nowego materiału. Miało się to rozpocząć 29 października 1974 roku 11-dniową trasą po Wielkiej Brytanii, która wyprzedała się w ciągu czterech godzin od wejścia do sprzedaży, ale po tym jak Hackett zmiażdżył kieliszek do wina w swojej lewej ręce, co spowodowało zerwanie ścięgna i potrzebował czasu na powrót do zdrowia, daty te zostały przesunięte na 1975 rok. Grupa straciła pieniądze, ponieważ nie była w stanie odzyskać kaucji, które wpłaciła do lokali[45][12]. Trasa rozpoczęła się 20 listopada w Chicago[33], a zakończyła 22 maja 1975 roku w Besançon we Francji[43]. Dwa ostatnie koncerty zaplanowane na 24 i 27 maja, odpowiednio w Tuluzie i Paryżu, zostały odwołane z powodu niskiej sprzedaży biletów[25]. Gabriel uczcił okazję swojego ostatniego występu z grupą, grając "Last Post" na swoim oboju[46]. Hackett oszacował na koniec trasy długi zespołu na 220.000 funtów[47].

Trasa zawierała w tym czasie jedne z największych instrumentów używanych przez zespół, w tym Rickenbackera Rutherforda i największy zestaw perkusyjny używany kiedykolwiek przez Collinsa. Sceniczny show trasy składał się z trzech ekranów, na których wyświetlano 1450 slajdów zaprojektowanych przez Geoffreya Shawa, z ośmiu projektorów[48] i laserowego wyświetlacza świetlnego[49]. Banks wspominał, że slajdy tylko w czterech lub pięciu przypadkach były bliskie idealnego działania[25]. Trasa koncertowa była szczytowym osiągnięciem w zakresie wykorzystania przez Gabriela sztuki teatralnej i kostiumów. Zmienił swój wygląd poprzez krótką fryzurę i wystylizowany zarost[12] oraz ubrał się jako Rael w skórzaną kurtkę, T-shirt i dżinsy. Podczas "The Lamia" otoczył się wirującą konstrukcją przypominającą stożek, ozdobioną wizerunkami węży. W ostatnim wersie stożek zapadał się, by ukazać Gabriela ubranego w kostium, który świecił światłami umieszczonymi pod sceną. W "The Colony of Slippermen" Gabriel wystąpił jako jeden ze Slippermenów, pokrytych bryłami z nadmuchiwanymi genitaliami, które wyłaniały się na scenę wypełzając z rury w kształcie penisa[24]. Gabriel wspominał, że trudno mu było umieścić mikrofon blisko ust, gdy był w tym kostiumie[25]. Collins przyznał, że trasa koncertowa była momentami ostentacyjna i stanowiła "inspirację dla Spinal Tap". W przypadku "it.", eksplozja uruchomiła podwójne światła stroboskopowe, które ujawniły Gabriela i manekina ubranego identycznie po obu stronach sceny, pozostawiając publiczność bez pewności, który z nich jest prawdziwy. Występ zakończył się zniknięciem Gabriela ze sceny w błysku światła i kłębach dymu[25]. Podczas ostatniego koncertu trasy, roadie Geoff Banks wystąpił jako manekin na scenie, nie mając na sobie nic poza skórzaną kurtką.

W jednej z recenzji koncertu teatralizacja "The Musical Box", bisu koncertu i niegdyś scenicznej atrakcji zespołu, została uznana za "prymitywną i elementarną" w porównaniu z "wysublimowaną wspaniałością" zestawu The Lamb...[50]. Krytycy muzyczni często skupiali się w swoich recenzjach na teatralnych popisach Gabriela i traktowali muzyczny występ zespołu jako drugorzędny, co irytowało resztę zespołu[51]. Collins powiedział później: Ludzie przechodzili obok Tony'ego, Mike'a, Steve'a i mnie, podchodzili prosto do Petera i mówili: Jesteś fantastyczny, naprawdę podobał nam się ten występ. To stawało się jednoosobowym show dla publiczności. Rock and Roll Hall of Fame nazwał trasę spektaklem na równi z czymkolwiek, co próbowano zrobić w świecie rocka do tego momentu[52].

Odbiór krytyczny

Członkowie grupy wyrazili pewne obawy co do krytycznego odbioru albumu, spodziewali się negatywnych reakcji na jego koncepcję i rozbudowany format. Banks miał nadzieję, że album zakończy porównania Genesis do Yes i Emerson, Lake & Palmer, dwóch innych popularnych zespołów rocka progresywnego tamtych czasów. Gabriel wiedział, że koncepcja albumu jest idealna dla krytyków, którzy będą mogli zatopić w niej zęby[53].

Udzielając wywiadu dla Melody Maker w październiku 1974 roku, na krótko przed wydaniem albumu, Gabriel zagrał reporterowi Chrisowi Welchowi kilka utworów z The Lamb, w tym "In the Cage", "Hairless Heart", "Carpet Crawl" i "Counting Out Time". Welch napisał: Brzmiało to znakomicie. Piękne piosenki, fascynujące teksty i wrażliwa, subtelna gra, wymieszana z humorem i harmoniami. Czego więcej mógłby pragnąć fan Genesis?. Wyróżnił grę Collinsa jako "wybitną"[12]. Recenzja Welcha dla Melody Maker opublikowana miesiąc później zawierała jego przemyślenia na temat tak długich albumów koncepcyjnych - Kilka złotych, cudownych nut i kilka trafnych słów wartych jest całego bałaganu i słowotoku - i nazwał ten album "białym słoniem"[53]. Barbara Charone na łamach New Musical Express wysoko oceniła kolekcję. Podsumowała The Lamb jako połączenie "muzycznej biegłości" na Selling England by the Pound (1973) z "pełnymi rozmachu iluzjami" na Foxtrot (1972) i kulminacją przeszłych elementów wstrzykniętych z obecnymi zdolnościami i przyszłymi kierunkami. Charone uważała, że ma on więcej zalet niż jakikolwiek poprzedni album Genesis, poza kilkoma niezręcznymi momentami instrumentalnymi na stronie trzeciej. Wszyscy członkowie otrzymali pochwały za swoje wykonania, włączając w to Hacketta jako bardziej dominującego członka grupy z jego frenetycznym, poszatkowanym stylem, dodatkowe harmonijne wokale Collinsa i grube, niepokojące akordy basu i delikatną akustykę Rutherforda[54]. Colin Irwin napisał negatywną recenzję singla "Counting Out Time", z jego znużonym, ckliwym podejściem i nędznymi, ponurymi trzema i pół minutami[55].

Od czasu wydania, album spotkał się z uznaniem krytyków. W 1978 r. Nick Kent napisał dla New Musical Express, że miał zniewalający urok, który często przekraczał oschłą wagę mamuciego konceptu, który trzymał równie mamucie cztery strony winylu. W specjalnym wydaniu magazynów Q i Mojo zatytułowanym Pink Floyd & The Story of Prog Rock, The Lamb uplasował się na pozycji #14 na liście "40 Cosmic Rock Albums". Album zajął trzecie miejsce w zestawieniu dziesięciu najlepszych albumów koncepcyjnych magazynu Uncut, gdzie został opisany jako impresjonistyczny, intensywny album i czysty teatr (w dobrym tego słowa znaczeniu) i wciąż najlepsze dzieło Gabriela. Recenzent Stephen Thomas Erlewine z AllMusic wystawił retrospektywnej ocenie pięć gwiazdek na pięć możliwych. Mówi, że pomimo "długiego libretta" Gabriela na okładce to historia nigdy nie ma sensu[56], choć muzyka jest mocnym, pomysłowym dziełem, które pokazuje oryginalny skład Genesis w szczytowym momencie ... jest to znaczące, trwałe osiągnięcie i nic dziwnego, że Peter Gabriel musiał odejść ... zaszli razem tak daleko, jak tylko mogli[56].

W plebiscycie magazynu Rolling Stone mającym na celu uszeregowanie ulubionych albumów rocka progresywnego wszech czasów czytelników, The Lamb znalazł się na piątym miejscu listy[57]. W 2014 roku czytelnicy Rhythm uznali go za album z czwartą najwspanialszą perkusją w historii rocka progresywnego[58]. W 2015 roku NME umieścił album na swojej liście "23 Maddest and Most Memorable Concept Albums" za podejmowanie tematów rozdwojenia jaźni, nieba i piekła oraz prawdy i fantazji[59]. Był to jeden z dwóch albumów Genesis, które znalazły się w pierwszej dziesiątce listy Rolling Stone "50 Greatest Prog Rock Albums of All Time". Magazyn opisał go jako jeden z bardziej wyszukanych, czarujących i dziwnie satysfakcjonujących albumów koncepcyjnych rocka[60].

Banks uznał później, że koncepcja albumu jest jego najsłabszą stroną, choć teksty do niektórych z poszczególnych piosenek są "wspaniałe". Rutherford powiedział, że podczas gdy The Lamb jest ulubionym albumem fanów, praca nad nim była wyczerpująca i miała wiele wzlotów, ale także wiele upadków. Hackett zauważył, że jego gitara nie była w pełni wykorzystywana w porównaniu z poprzednimi albumami, ale uważa, że album ma wiele pięknych momentów i z biegiem czasu coraz bardziej mu się podoba. W dokumencie o grupie, Genesis: Together and Apart, Gabriel stwierdził, że ten album był jednym z jego dwóch szczytowych momentów z zespołem, razem z "Supper's Ready". Również w tym dokumencie, Collins powiedział, że zespół stworzył swoją najlepszą muzykę na tym albumie. Wymienia go również jako swój ulubiony album Genesis[61].

Odejście Gabriela

Podczas postoju w Cleveland w listopadzie 1974 roku, Gabriel powiedział zespołowi, że odejdzie po zakończeniu trasy[44]. Decyzja ta była utrzymywana w tajemnicy przed osobami postronnymi i mediami przez cały czas trwania trasy, a Gabriel obiecał zespołowi, że będzie o niej milczał przez jakiś czas po jej zakończeniu w czerwcu 1975 roku, aby dać im trochę czasu na przygotowanie się do przyszłości bez niego. Do sierpnia wiadomość i tak wyciekła do mediów, a Gabriel napisał osobiste oświadczenie do angielskiej prasy muzycznej, w którym wyjaśnił swoje powody i spojrzenie na swoją dotychczasową karierę. Tekst, zatytułowany "Out, Angels Out", został wydrukowany w kilku głównych magazynach poświęconych muzyce rockowej[62]. W swoim liście otwartym Peter wyjaśnił swoje rozczarowanie przemysłem muzycznym i chęć spędzenia dłuższego czasu z rodziną[63]. Banks stwierdził później: Pete stawał się również zbyt duży dla grupy. Przedstawiano go jako "the man", a naprawdę tak nie było. To była bardzo trudna rzecz do pogodzenia. Więc ostatecznie przyniosło nam to trochę ulgi[44].

Adnotacje

  1. "November 18, 1974 Genesis released “The Lamb Lies Down on Broadway”". NeedSomefun.net.
  2. "Genesis – The Lamb Lies Down On Broadway (UK 2 x Vinyl, LP, Album, Gatefold)". discogs.com.
  3. Rutherford (2015), s. 120
  4. Clarke, Steve (1 Czerwiec 1974): "The Charterhouse Boys". New Musical Express.
  5.   12Genesis (2007), s. 151
  6.   12Genesis (2007), s. 156
  7.   12Takiff, Jonathan (4 Grudzień 1974): "Genesis of a rock 'n' roll band". s. 23.
  8.   1234Charone, Barbara (26 Październik 1974): "Mickey Mouse Lies Down on Broadway". Sounds. s. 22, 27.
  9. Platts (2001), s. 74, 75
  10.   1234Bell, Max (15 Marzec 1975): "Gabriel's Cosmic Juice (not to be taken internally)". New Musical Express. s. 14–15.
  11. Bowler, Dray (1992), s. 88
  12.   12345Welch, Chris (26 Październik 1974): "The New Face of Gabriel". Melody Maker. s. 28–29.
  13.   12Spencer, Neil (2 Listopad 1974): "Public school boy reprimands critics". New Musical Express.
  14.   1234Genesis (2007), s. 157
  15. Erskine, Pete (30 Listopad 1974): "GENESIS: "The Lamb Lies Down on Broadway" (Charisma)". New Musical Express.
  16.   123Hewitt (2001), s. 42
  17.   123Platts (2001), s. 75
  18.   12Easlea, Daryl (23 Kwiecień 2007): "Classic Pop/Rock Review – Genesis, The Lamb Lies Down on Broadway". BBC.
  19. Rutherford (2015), s. 122
  20. "Glaspant Retreats Gallery". www.glaspant.co.uk.
  21.   123"The Lamb Lies Down on Broadway" (Notatki z wydania). Charisma Records #CGS 101 (1974). 1974.
  22.   12345678Holm-Hudson (2008), s. 52
  23.   12Platts (2001), s. 76
  24.   123Platts 2001.
  25.   12345"Genesis: A History". PolyGram (1991).
  26. Holm-Hudson (2008), s. 72
  27.   12Holm-Hudson (2008), s. 75
  28. Holm-Hudson (2008), s. 76
  29. "bloovis.com – The Annotated Lamb Lies Down on Broadway". www.bloovis.com.
  30. Holm-Hudson (2008), s. 65
  31. Fielder (Sutcliffe), 1984
  32. Bowler, Dray (1992), s. 92
  33.   12Bright, Spencer (1999): Peter Gabriel: An Authorized Biography. Sidgwick & Jackson. ISBN. 0-283-06187-1.
  34. Platts (2001), s. 77
  35. Holm-Hudson (2008), s. 58
  36. Thompson (2004), s. 117
  37. Bowler, Dray (1992), s. 246
  38. "Genesis". Official Charts.
  39. "Genesis: Awards". AllMusic.
  40. "GENESIS – THE LAMB LIES DOWN ON BROADWAY (ALBUM)". Recorded Music NZ.
  41. "Certified Awards". British Phonographic Industry.
  42. "GOLD & PLATINUM: The Lamb Lies Down on Broadway". Recording Industry Association of America.
  43.   12Genesis (2007), s. 349
  44.   123Genesis (2007), s. 158
  45. "Genesis tour is called off!". New Musical Express (26 Październik 1974).
  46. Platts (2001), s. 83
  47. Platts (2001), s. 82
  48. Bowler, Dray (1992), s. 100
  49. Platts (2001), s. 95
  50. Rudis, Al (7 Grudzień 1974): "Impressive Genesis hit new heights". Melody Maker. s. 28.
  51. Bowler, Dray (1992), s. 93
  52. "Genesis Biography". Rock and Roll Hall of Fame.
  53.   12Bowler, Dray (1992), s. 94
  54. Charone, Barbara (25 Listopad 1974): "Genesis: lamb like a polished diamond". Sounds.
  55. Irwin, Colin (16 Listopad 1974): "Genesis: What a dreary time". Melody Maker.
  56.   12Erlewine, Stephen Thomas: "The Lamb Lies Down on Broadway - Genesis | Songs, Reviews, Credits | AllMusic". AllMusic.
  57. Greene, Andy: "Readers' Poll: Your Favorite Prog Rock Albums of All Time". Rolling Stone.
  58. "Peart named most influential prog drummer". TeamRock (3 Październik 2014).
  59. "23 Of The Maddest And Most Memorable Concept Albums". NME.
  60. "50 Greatest Prog Rock Albums of All Time". Rolling Stone.
  61. "Phil Collins". IMDb.
  62. Eric (2012-02-13): "Peter Gabriel's letter to media on why he left Genesis". That Eric Alper.
  63. Bowler, Dray (1992), s. 107
Bibliografia
  1. Banks, Tony; Collins, Phil; Gabriel, Peter; Hackett, Steve; Rutherford, Mike (2007): Genesis. Chapter and Verse. Weidenfeld & Nicolson. ISBN. 978-0-297-84434-1.
  2. Bowler, Dave; Dray, Bryan (1992): Genesis – A Biography. Sidgwick & Jackson. ISBN. 978-0-283-06132-5.
  3. Hewitt, Alan (2001): Opening the Musical Box – A Genesis Chronicle. Firefly Publishing. ISBN. 978-0-946-71930-3.
  4. Holm-Hudson, Kevin (2008): Genesis and The Lamb Lies Down on Broadway. Ashgate Publishing. ISBN. 978-0-754-66139-9.
  5. Platts, Robin (2001): Genesis: Inside & Out (1967–2000). Collector's Guide Publishing. ISBN. 978-1-896-52271-5.
  6. Rutherford, Mike (2015): The Living Years: The First Genesis Memoir. Thomas Dunne Books. ISBN. 978-1-250-06068-6.
  7. Thompson, Dave (2004): Turn It On Again: Peter Gabriel, Phil Collins, and Genesis. Backbeat Books. ISBN. 0-87930-810-9.

Zobacz również

Genesis - ...Calling All Stations...
...Calling All Stations...
Album, 1997
  1 za 19.00 zł  Kup teraz
Genesis - Nursery Cryme
Nursery Cryme
Album, 1971

Wydania

RokTytuł / Format / KrajWytwórnia / Katalog #
Genesis - The Lamb Lies Down On Broadway1974
2 x Winyl, LP, Gatefold, Wielka Brytania
Charisma
CGS 101
Genesis - The Lamb Lies Down on Broadway2001
2 CD, Stany Zjednoczone
ATCO Records, Classic Records
SD 2-401

Certyfikaty i sprzedaż

Kraj / RegionSprzedażCertyfikat
  Kanada50,000  Złota płyta
  Francja100,000  Złota płyta
  Wielka Brytania100,000  Złota płyta
  Stany Zjednoczone500,000  Złota płyta