New Order - Brotherhood (Album, 1986): oprawa graficzna przedniej okładki
Low Life [1985]
Dyskografia
Zmień płytę na poprzednią lub kolejną w dyskografii artysty
Technique [1989]
AlbumStudyjny29 września 1986
  • w 1986 roku
  • - Windmill Lane Studios (Dublin, Irlandia)
  • - Amazon Studios (Liverpool, Wielka Brytania)
  • - Jam Studios (Londyn, Wielka Brytania)
  Brak dostępnych egzemplarzy tej płyty w sprzedaży.
Kliknij przycisk Obserwuj (powyżej), aby zostać poinformowany, gdy pojawi się w sklepie jakieś wydanie tej płyty.

Informacje o płycie

 3 minuty czytania

Brotherhood to czwarty studyjny album angielskiego rockowego zespołu New Order, wydany 29 września 1986 roku przez wytwórnię Factory Records. Nagrania odbyły się w studiu Windmill Lane Studios w Dublinie, a miksy w Amazon Studios w Liverpoolu. Muzyka zawiera mieszankę post-punkowych i elektronicznych stylów, podzielonych między dwie strony winylowego wydania. Na albumie pojawia się utwór "Bizarre Love Triangle", przełomowy singel zespołu w Stanach Zjednoczonych i Australii. Był to jedyny utwór z albumu wydany jako singel i jako teledysk (chociaż "State of the Nation" był zawarty na większości wydań CD).

Okładka albumu, stworzona przez Petera Saville'a i Trevora Key, jest fotografią przedstawiającą sztabkę cynku i jej numer seryjny[1]. Kilka specjalnych edycji zostało pokrytych tytanowym cynkiem. W 2008 roku album został ponownie wydany jako zestaw 2 CD w edycji kolekcjonerskiej, z bonusową płytą zawierającą single spoza albumu, 12" miksy i strony b-side. W momencie pierwszego wydania, album Brotherhood zadebiutował na #9 miejscu brytyjskiej listy przebojów UK Albums Chart, w Stanach Zjednoczonych natomiast dotarł do pozycji #117 zestawienia Billboard Top Pop Albums.

Muzyka

Brotherhood ukazał zespół dalej eksplorujący swoją mieszankę post-punkowych i elektronicznych stylów, z listą utworów konceptualnie podzieloną na "strony disco i rocka"[2][3]. Stephen Morris stwierdził, że album był w pewnym sensie zrobiony w schizofrenicznym nastroju, że próbowaliśmy zrobić jedną stronę syntezatorów i jedną stronę gitar, co retrospektywnie stwierdził nie do końca zadziałało[4].

Peter Hook dodał: Posłuchaj tego a usłyszysz, że ma dwie różne strony. Na Brotherhood szalały bitwy. Bernard Sumner wyznał: Zawsze mieliśmy ten balans elektroniki i rzeczy zespołowych. Ja zawsze naciskałem na elektronikę, a Hooky zawsze naciskał na rzeczy zespołowe, co było wystarczająco uczciwe, myślę, że potrzebowaliśmy tego. I przez przypadek na Brotherhood wszystko przechyliło się na stronę zespołu. To był bardzo gęsty album, bo trochę poszaleliśmy z overdubami, więc był bardzo warstwowy i bardzo gęsty.

W wywiadzie z 1987 roku dla Option, Morris skomentował, że "szalone zakończenie" do "Every Little Counts" - które brzmi jak igła pomijająca rowek płyty winylowej - jest podobne do zakończenia "A Day in the Life" The Beatles[5]. Morris powiedział: To, co powinniśmy byli zrobić, to sprawić, by wersja na kasetę magnetofonową brzmiała tak, jakby taśma była wciągnięta. Płyta CD mogłaby mieć jakieś pyknięcia[5].

Wpływy Preludium do Das Rheingold Richarda Wagnera można usłyszeć w utworze "All Day Long". New Order wykorzystali ten utwór jako motyw otwierający koncerty.

Odbiór krytyczny

Recenzując Brotherhood dla Los Angeles Times, Steve Hochman napisał, że New Order tworzy atmosferyczne groove'y z większą finezją niż jakikolwiek współczesny computer-rocker[6]. Robert Christgau z The Village Voice ocenił to jako "Pick Hit" i zauważył: Tempa są odrobinę mniej dostojne, chwytliwe partie odrobinę mniej podprogowe. Wokale Bernarda Sumnera nabrały tak wiele afektu, że stają się ludzkie. A żartobliwe zbliżenie zmiękcza takiego sceptyka jak ja do czystego, fizycznie wznoszącego doznania muzyki[7].

W retrospektywnej recenzji z 1993 roku, magazyn Q napisał, że Brotherhood było zbyt podobne do Low-Life i cierpiało z powodu braku naprawdę świetnych piosenek, z wyjątkiem "Bizarre Love Triangle"[8]. John Bush z AllMusic był bardziej przychylny, pisząc, że na dobre i na złe, to był New Order nie mający nic więcej do udowodnienia - świadczą o tym podrzucone teksty i chichoty na "Every Little Counts" - poza kontynuowaniem tworzenia świetnej muzyki[2]. David Quantick z Uncut zauważył zwiększone napięcie pomiędzy częstym pięknem muzyki a północną samoświadomością zespołu[9] i podsumował: To był New Order stający się New Order i jeśli ktokolwiek miał prawo nie być Joy Division, to oni z pewnością byli[9]. Josh Modell ze The A.V. Club nazwał Brotherhoodnieśpiewanym wielkim dziełem z ich katalogu, które jest nieco przyćmione przez jego masywny singiel[3].

Adnotacje

  1. Hall, Chris (1 Wrzesień 2003): "Peter Saville : Designed By Peter Saville : Graphic Sex". Spike Magazine.
  2.   12Bush, John: "Brotherhood - New Order | Songs, Reviews, Credits | AllMusic". AllMusic.
  3.   12Modell, Josh (10 listopada 2008): "New Order". The A.V. Club.
  4. Pessaro, Fred (3 Wrzesień 2015): "Rank Your Records: New Order's Stephen Morris Rates the Band's Pioneering Catalog". Noisey.
  5.   12Woodard, Josef (listopad–grudzień 1987): "Out From The Shadows: New Order" Option. s. 77.
  6. Hochman, Steve (2 listopada 1986): "Coming To Order". Los Angeles Times.
  7. Christgau, Robert (październik 1990): "Recenzja płyty". Christgau's Record Guide: The '80s. Pantheon Books.
  8. "New Order: Low-Life" Q (84). wrzesień 1993. s. 97.
  9.   12Quantick, David (24 września 2008): "New Order – Reissues". Uncut.

Zobacz również

New Order - Blue Monday
Blue Monday
Singiel, 1983
  1 za 49.00 zł  Kup teraz
New Order - Substance
Substance
Kompilacja, 1987
New Order - (The Rest Of) New Order
(The Rest Of) New Order
Kompilacja, 1995

Wydania

RokTytuł / Format / KrajWytwórnia / Katalog #
New Order - Brotherhood1986
Winyl, LP, Stany Zjednoczone
Qwest Records
1-25511, 9 25511-1
New Order - Brotherhood1989
Winyl, LP, Polska
Tonpress
SX-T 109