Placebo - Placebo (Album, 1996): oprawa graficzna przedniej okładki
Dyskografia
Zmień płytę na kolejną w dyskografii artysty
Without You I'm Nothing [1998]
AlbumStudyjny17 lipca 1996
  • w 1996 roku
  • - Westland Studios (Dublin, Irlandia)
  Brak dostępnych egzemplarzy tej płyty w sprzedaży.
Kliknij przycisk Obserwuj (powyżej), aby zostać poinformowany, gdy pojawi się w sklepie jakieś wydanie tej płyty.

Informacje o płycie

 6 minut czytania

Placebo to tytułowy debiutancki studyjny album angielskiego zespołu alternatywnego rocka Placebo. Został wydany 17 czerwca 1996 roku przez wytwórnię płytową Hut Recordings. Jest to jedyny album nagrany z perkusistą Robertem Schultzbergiem przed jego odejściem z grupy.

Album był komercyjnym sukcesem w Wielkiej Brytanii, osiągając #5 miejsce na brytyjskiej liście przebojów UK Albums Chart. Pochodzi z niego również pięć singli, w tym "Nancy Boy" i "36 Degrees". Album został zremasterowany i wznowiony w 2006 roku z okazji jego dziesiątej rocznicy i zawierał dema i DVD z występami na żywo i teledyskami z okresu pierwszego wydania.

Historia i nagrywanie materiału

Placebo powstało w 1994 roku przy współudziale Briana Molko (wokal, gitara) i Stefana Olsdala (gitara, bas). W tym czasie Olsdal pobierał lekcje gry na gitarze i był w drodze do domu, kiedy poznał Molko na stacji metra w South Kensington. Molko, widząc, że Olsdal ma gitarę przywiązaną do pleców, zaprosił go do obejrzenia swego występu w lokalnym barze. Na jego podstawie artyści zdecydowali, że powinni założyć zespół[1].

Obydwaj początkowo tworzyli Ashtray Heart, duet lo-fi, grający głównie na dziecięcych instrumentach zabawkach. Potrzebowali perkusisty i choć Steve Hewitt, który później grał z Placebo, był ich pierwszym wyborem, nie mógł w tym czasie użyczyć swoich usług, gdyż współpracował wówczas z londyńską grupą Breed. To skłoniło Roberta Schultzberga do objęcia stanowiska perkusisty. Schultzberg znał Olsdala ze szkoły z internatem w Sigtuna w Szwecji, gdzie grali razem w zespole.

Nowo powstały zespół wydał w 1995 roku singiel "Come Home" nakładem wytwórni Deceptive Records. Doprowadziło to do podpisania kontraktu z Hut Records i zespół rozpoczął pracę nad swoim debiutanckim albumem, który został nagrany w ciągu dwóch miesięcy w 1996 roku w Westland Studios w Dublinie oraz wyprodukowany przez Brada Wooda[2].

Po kłótni w sierpniu 1996 roku, na krótko przed pierwszym występem w telewizji, Molko zdecydował, że dla zespołu będzie najlepiej, jeśli Schultzberg odejdzie. Schultzberg zaproponował jednak, że będzie grał razem do czasu zakończenia promocji albumu, którą zespół zaakceptował[3]. Przed wyjściem na scenę na swój pierwszy koncert w stanie Nowy Jork, Olsdal poinformował Schultzberga, że nie wystąpi na trasie koncertowej w Niemczech, która odbyła się po trasie z USA. Schultzberg zagrał jeszcze dwa kolejne koncerty z zespołem w Paryżu po trasie amerykańskiej, z których ostatnim był występ na "Nulle Part Aillleurs". Molko powiedział, że jest zmęczony ciągłą furią Roberta przeciwko światu[3]. Schultzberg opuścił zespół we wrześniu 1996 roku i został zastąpiony przez Hewitta.

Kompozycje

Wiele piosenek na Placebo zostało napisanych w 1995 roku. Jeśli chodzi o otwierający album utwór "Come Home", Molko nazwał go punkowym popem za odkładane samobójstwa[4]. "Teenage Angst" jest o emocjach, które czujesz jako nastolatek i chcesz mieć wszystko zachowane dla siebie i stworzyć swój własny świat[5], podczas gdy Molko tajemniczo stwierdza, że utwór "Bionic" jest "o pieprzeniu robotów".

Znaczenie czwartego utworu albumu "36 Degrees", czy to preferencji seksualnych, czy śmierci, wywołało debatę wśród fanów. Molko stwierdził, że tytuł jest grą słów na temat wyrażenia "zimnokrwisty", ponieważ średnia temperatura ludzkiego ciała wynosi prawie 37°C (99°F)[6]. Molko stwierdził, że inspiracją dla piosenki była jego fascynacja fakturą skóry i ciepłem innych ludzkich ciał; co więcej, pierwotnie zamierzał nazwać album Body Politic[7].

"Hang On to Your IQ" jest o niedocenianiu siebie w kwestii inteligencji. Molko stwierdził, że jest to najbardziej "fabularny" utwór na płycie: Człowiek [w piosence] ma załamanie co do każdej fizycznej i emocjonalnej rzeczy, którą mógłby poczuć[7].

"Nancy Boy" różni się od poprzednich piosenek tematyką narkotyków, płci, dezorientacji płci i biseksualizmu[8].

Na utwór "Lady of the Flowers" wpływ ma debiutancka powieść Jeana Geneta Notre-Dame-des-Fleurs (1943) (pol. Matka Boska Kwietna), którą pisarz napisał dla własnej rozrywki podczas pobytu w więzieniu.

Molko twierdzi, że ukryty utwór "H.K. Farewell" został zainspirowany przez wizje narkotykowe Molko i Olsdala i został napisany w odmienny stanie świadomości[9]. Pierwsze wydania płyty na CD zawierały "H.K. Farewell" jako ukryty utwór, który rozpoczynał się około 10 minut po zakończeniu "Swallow". Niektóre wersje albumu zastąpiły albumową wersję "Nancy Boy" wersją singlową, znaną jako "Nancy Boy (Sex Mix)". Zespół debatował nad tym, czy umieścić na płycie "Slackerbitch", czy też nie. Ostatecznie zdecydowali się na odrzucenie tego nagrania, zastępując go utworem "Nancy Boy". "Slackerbitch" został natomiast dołączony do reedycji w 2006 roku.

W wywiadzie dla magazynu Kerrang! w czerwcu 2009 roku, Brian Molko powiedział:

Większość albumu napisaliśmy w mieszkaniu komunalnym w Deptford. Sposób, w jaki brzmiałyśmy i wyglądałyśmy, był reakcją na to miejsce. Ale również wiele z naszego przebierania i transwestytyzmu było polityczną wypowiedzią przeciwko ówczesnej scenie muzycznej, która była bardzo samcza i macho. Chcieliśmy powstać i zostać zauważeniu. Nie ma na to lepszego sposobu, niż noszenie spódniczki i mieszanie ludziom w głowach. Ludzie nas za to nienawidzili, a ja to uwielbiałem. Brak reakcji był dla mnie wtedy anatemą. Kiedy patrzę wstecz na album, widzę naiwność, przegapione okazje i błędy. Ale możesz się z tym pogodzić, albo po prostu zaakceptować, że są częścią ciebie. Oglądam "Nancy Boy" w taki sposób, w jaki wyobrażam sobie Radiohead oglądając "Creep". Żałuję tylko, że piosenka, która popchnęła nas do światła reflektorów, nie była trochę lepiej napisana. To tekst, który sprawia, że najbardziej marudzę[10].
Okładka

23 czerwca 2012 roku okazało się, że chłopak sfotografowany na okładce albumu, David Fox (pokazany w czerwonym sweterku i ciągnący twarz w dół), groził, że pozwie zespół za "zrujnowanie" mu życia. Jego kuzyn Saul Fletcher zrobił to zdjęcie. Fox twierdzi, że był wtedy dość popularny, a kiedy ukazał się album, wszyscy go zastraszali[11].

We wkładkach do albumu znajduje się kolejne zdjęcie chłopca na okładce oraz bardzo małe zdjęcie zespołu. Pozostała część to zielony lub niebieski papier, bez tekstu. Powodem jest to, że Molko nie chciał, aby ludzie skupiali się na wkładce, ale na samej muzyce[12].

Odbiór krytyczny

Magazyn NME nazwał go niebezpiecznym, tajemniczym i całkowicie uzależniającym[13]. Gazeta Trouser Press napisała, że album czyni z trio silnego przeciwnika na scenie Britpopu[14].

W swojej retrospektywnej recenzji Nitsuh Abebe z serwisu AllMusic napisał [zespół] łączy w sobie różne wpływy - epicki, hałaśliwy "chicagowski dźwięk", progresywny rock późnych lat 70. i "college rock" końcówki lat 80. - ale sprowadza je do dość konwencjonalnego, gitarowo-ciężkiego melodramatu, z rodzajem nieprzejrzystych i gniewnych tekstów zazwyczaj spotykanych w tym gatunku. Nie oznacza to, że brzmienie Placebo jest nudne; grzmiące gitary i bezpośrednie, ciężkie basy nadają płycie sporo siły, a Molko potrafi pisać poruszające, zgrabne melodie i dość błyskotliwe teksty[15].

Adnotacje

  1. "Girls Gone Punk "Placebo: The Sex and the Drugs and the Complications", Aug '07 – LJ Placebo Russia Archive". placeborussia.ru (18 Sierpień 2007).
  2. Kaufman, Gil: "Producer Brad Wood Never Sleeps". MTV News.
  3.   12"Forum Placebo City / Exclusive : Interview of Robert Schultzberg !". Placebo City (18 Listopad 2007).
  4. "[Magazine article]". yandex.ru.
  5. "The Pleasure Principle". September 1996. Melody Maker (Wrzesień 1996).
  6. Lewis, Angela (Czerwiec 1996): "Angela Lewis on Pop Music".
  7.   12"Sex Punk Placebo-Style". Melody Maker.
  8. "Placebo". NME (1996).
  9. "the-universal.com, Placebo". placeborussia.ru.
  10. Bryant, Tony s. 60.
  11. Michaels, Sean (25 Czerwiec 2012): "Placebo album cover star threatens to sue band".
  12. "Placebo -- Nancy Boy -- Acoustic Version -- Simon Mayo Session, 29 April 1997 – YouTube". YouTube (5 Lipiec 2010).
  13. Oldham, James (14 września 1996): "NME.COM - PLACEBO - Placebo - 14/9/1996". NME.
  14. Neugebauer, Delvin: "TrouserPress.com :: Placebo". Trouser Press.
  15. Abebe, Nitsuh: "Placebo - Placebo | Songs, Reviews, Credits | AllMusic". AllMusic.

Zobacz również

Placebo - Black Market Music
Black Market Music
Album, 2000
  1 za 15.00 zł  Kup teraz
Placebo - Meds
Meds
Album, 2006
  1 za 19.00 zł  Kup teraz
Placebo - Sleeping With Ghosts
Sleeping With Ghosts
Album, 2003
  1 za 9.00 zł  Kup teraz

Wydania

RokTytuł / Format / KrajWytwórnia / Katalog #
Placebo - Placebo1996
CD, Europa
Virgin
8418502, 7243 8 41850 2 2

Opinie

Placebo w końcu stało się jednym z lepszych zespołów alternatywnego rocka, nawet jeśli ich szczyt nastąpił dopiero wraz z końcem gatunku jako siły napędowej rynku muzycznego. Przeplatający się punk rock, melancholijne popowe melodie i wokalne teatry wiecznie androgynicznego Briana Molko sprawiają, że dźwięk ich muzyki stał się wystarczająco porywający. Jednak w tym momencie jesteśmy dopiero przy ich debiucie, a zespół musi jeszcze trochę popracować nad swoim stylem i wyrobić sobie markę, choć nie powiem, że ten album jest zły, bo nie jest.

Teksty mają tendencję do gubienia się w melodramatach, nawet gdy Molko ugina się pod względem płci (z dobrym skutkiem) i pogrąża się w pożądaniu. To trochę niedojrzałe w porównaniu z późniejszymi utworami, ale te ciekawe zabiegi utrzymują płytę na równym poziomie. Utwory "36 Degrees" i "Nancy Boy" to świetne single, a takie kompozycje jak "Lady Of The Flowers" czy pseudo-instrumentalny "Swallow" angażują słuchacza na swój własny sposób. Ważne jest również to, że głos Molko jest bardzo charakterystyczny poprzez swoją kobiecość. Placebo na pewno nie był na tym albumie jeszcze tym zespołem, który będzie sprzedawać multiplatynowe płyty, ale na pewno jest już w ich graniu coś interesującego, a to jest najważniejsze.

Certyfikaty i sprzedaż

Kraj / RegionSprzedażCertyfikat
  Belgia25,000  Złota płyta
  Francja100,000  Złota płyta
  Wielka Brytania300,000  Platynowa płyta
  Stany Zjednoczone30,000
Podsumowanie regionów
Cały świat500,000 ^
^ Liczba sprzedanych egzemplarzy niepotwierdzona oficjalnymi danymi sprzedaży